Rosja anektuje separatystyczną republikę? "Omawiamy te sprawy"

Według doniesień agencji RIA Novosti władze nieuznawanej na arenie międzynarodowej separatystycznej republiki Osetii Południowej, rozmawają z Rosją o włączeniu ich państwa do Federacji Rosyjskiej.

TSKHINVAL, SOUTH OSSETIA - MAY 9, 2022: South Ossetia's President Anatoly Bibilov (L) and South Ossetia's Defense Minister Vladimir Pukhayev take part in a Victory Day military parade marking the 77th anniversary of the victory over Nazi Germany in World War II, in Theatre Square. Valery Sharifulin/TASSWładze Osetii Południowej rozmawiają z Rosją na temat dołączenia do Federacji Rosyjskiej
Źródło zdjęć: © FORUM | Valery Sharifulin
Adam Dąbrowski

Osetia Południowa to sporny region na Kaukazie, ogłoszony przez siębie niepodległym państwem, jednak zdecydowana większość społeczności międzynarodowej uznaje go za część Gruzji.

Konflikt gruzińsko-rosyjski o sporny region narastał przez wiele lat. Eskalacja miała miejsce w sierpniu 2008 roku, kiedy Gruzja rozpoczęła operację wojskową mającą na celu odzyskanie kontroli nad Osetią Południową, która ogłosiła wtedy niepodległość wspieraną przez Rosję.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Legion Wolności Rosji w akcji. Moment ataku na armię Putina pod Biełgorodem

W odpowiedzi na to Rosja zintensyfikowała swoją interwencję, wysyłając wojska do regionu i prowadząc operację wojskową na terenie Gruzji, w szczególności w okolicach Gori. Walki toczyły się przez kilka dni, a sytuacja humanitarna stała się bardzo dramatyczna z powodu bombardowań i przemieszczania się ludności cywilnej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Russian soldiers near Gori, smoke rising

Konflikt zakończył się zawieszeniem broni, a symbolem stała się postawa ówczesnego prezydenta Polski - Lecha Kaczyńskiego, który wraz z prezydentami Litwy, Estonii, Ukrainy i premierem Łotwy udał się do Tbilisi, wyrazić swoje poparcie dla Gruzji i ostrzec świat przed odradzającym się rosyjskim imperializmem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przemówienie Lecha Kaczyńskiego w Gruzji, Tbilisi [5 sierpnia 2008 r.]

Teraz pojawiają się wieści, że władze Osetii Południowej rozmawiają z Rosją na temat przyłączenia swojego kraju do Federacji Rosyjskiej. Ma to miejsce zaledwie kilka dni po wiecu poparcia dla Rosji w stolicy nieuznawanego państwa - Cchinwali. Warto wspomnieć, że od 2017 w mieście wojska rosyjskie urządziły sobie bazę wojskową.

Omawiamy te sprawy w ścisłej koordynacji z Rosją, uwzględniając nasze wzajemne relacje i traktaty – mówi Ałan Ałborow, szef parlamentu Osetii Południowej.
Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni