Rośnie liczba zgonów i zakażeń paciorkowcem w Japonii. Naukowcy ostrzegają

Japońscy naukowcy ostrzegają przed rosnącym zagrożeniem ze strony bakterii paciorkowca typu A. W całej Japonii wzrasta liczba zakażonych i umierających z powodu zespołu wstrząsu toksycznego paciorkowcowego.

Władze Japonii apelują o zachowanie szczególnej higieny /Zdjęcie ilustracyjneWładze Japonii apelują o zachowanie szczególnej higieny / Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Pixabay | zhugher
Kamil Różycki

Naukowcy zajmujący się badaniem bakterii paciorkowca typu A, z ogromną obawą spoglądają na resztę obecnego roku. Informacje o niebywale szybko rozprzestrzeniającej się po całym kraju bakterii podał Japoński Narodowy Instytut Chorób Zakaźnych. W zeszłym roku liczba przypadków wykrycia zespołu wstrząsu toksycznego paciorkowcowego (STSS) wyniosła rekordowe 941 osób.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polacy nie mogą żyć bez suplementów. Farmaceuta nie ma wątpliwości

Jedną z bardziej przerażających informacji napływających z Japonii jest duża śmiertelność wśród zakażonych. Jak podaje polsatnews.pl, oficjalne dane wskazują, że wynosi ona, aż 30% wszystkich osób, u których wystąpił zespół wstrząsu toksycznego paciorkowcowego.

Zakażeni bakterią paciorkowca nie mają objawów

Największy problem rozprzestrzeniania się bakterii stanowi brak objawów jej występowania. Większość zakażonych osób, nie posiada żadnych oznak choroby lub są to bóle gardła czy zmiany skórne. Są przypadki, gdzie zakażenie bakterią paciorkowca typu A, może przebiegać znacznie ostrzej.

Bakteria często przedostaje się do krwiobiegu i płynu mózgowo-rdzeniowego, gdzie normalnie nie można jej wykryć. Prowadzi to do nagłego pogorszenia funkcjonowania wielu narządów - przytacza polsatnews.pl za japońską gazetą "Asahi Shimbun".

Jeśli bakteria przedostanie się do krwioobiegu, może doprowadzić nawet do zgonu. Powoduje ona obniżenie ciśnienia krwi, a co za tym idzie, doprowadza do pogorszenia kondycji, a następnie niewydolności wielonarządowej.

Bakterie paciorkowca bardzo szybko mutują, przez co badanie ich jest niebywale trudne. Mimo to odkrywanych jest coraz więcej zakaźnych szczepów, powodujących najpoważniejsze objawy. W odpowiedzi na rosnące ryzyko zakażenia, japoński rząd ogłasza szczególną mobilizację. Zachęca on swoich obywateli jeszcze większego dbania o higienę i w razie konieczności, przyjmowanie odpowiednich leków.

Sytuacje w Japonii, z uwagą obserwują także mieszkańcy Europy. Niezmiennie od lat, największe europejskie miasta są głównym celem turystycznym dla Japończyków, którzy odwiedzają je milionami.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Tak działał Jeffrey Epstein. "To wszystko jest horrorem"
Tak działał Jeffrey Epstein. "To wszystko jest horrorem"
"Nie ma macania". Polak w niemieckim Lidlu. Aż wyjął telefon
"Nie ma macania". Polak w niemieckim Lidlu. Aż wyjął telefon
"Zniszczymy papieża Franciszka". Ujawniono rozmowę Bannona z Epsteinem
"Zniszczymy papieża Franciszka". Ujawniono rozmowę Bannona z Epsteinem
Są już w Polsce? Pokazali zdjęcia. Natychmiastowe reakcje
Są już w Polsce? Pokazali zdjęcia. Natychmiastowe reakcje
"Moja roczna córeczka umiera". Dramat maleńkiej Lany
"Moja roczna córeczka umiera". Dramat maleńkiej Lany
Czołgała się po chodniku. Nikt nie reagował. Wstrząsające wieści
Czołgała się po chodniku. Nikt nie reagował. Wstrząsające wieści
Środek lasu. I nagle taki widok. Leśnicy pokazali zdjęcie
Środek lasu. I nagle taki widok. Leśnicy pokazali zdjęcie
Wydano za nim list gończy. Poszukiwany Polak oprowadza wycieczki po Gozo?
Wydano za nim list gończy. Poszukiwany Polak oprowadza wycieczki po Gozo?
10 tys. lat historii wykute w skale. Przełomowe odkrycie w Egipcie
10 tys. lat historii wykute w skale. Przełomowe odkrycie w Egipcie
Półnaga kobieta. Aż zrobił jej zdjęcie. Szła po ulicy
Półnaga kobieta. Aż zrobił jej zdjęcie. Szła po ulicy
Oszustwa romantyczne i "love bombing". Walentynki pod lupą NASK
Oszustwa romantyczne i "love bombing". Walentynki pod lupą NASK
Młoda kobieta była w Hebe. Teraz jej twarz zobaczy cała Polska
Młoda kobieta była w Hebe. Teraz jej twarz zobaczy cała Polska