Sąd uchylił wyrok ws. Ewy Tylman. Mamy komentarz prokuratury
- Sąd w całości podzielił argumentację oskarżenia, co do wadliwego wyroku I instancji ws. Ewy Tylman. Wszystkie zarzuty apelacyjne prokuratury zostały uwzględnione - mówi o2.pl prok. Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w całości uchylił wyrok ws. Adama Z. Proces mężczyzny ruszy na nowo. Sprawę dla o2.pl skomentował też mec. Konrad Kunik, pełnomocnik rodziny Ewy Tylman.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu zdecydował, że uniewinniający wyrok sądu I instancji ws. zabójstwa Ewy Tylman został uchylony. Oskarżony Adam Z. był dotychczas trzykrotnie uniewinniany od zarzutów zabójstwa oraz nieudzielenia pomocy Ewie Tylman. Teraz będzie musiał czwarty raz dowodzić swojej niewinności.
Sąd w całości podzielił argumentację oskarżenia, co do wadliwego wyroku I instancji ws. Ewy Tylman. Wszystkie zarzuty apelacyjne prokuratury zostały uwzględnione - skomentował decyzję sądu w rozmowie z o2.pl prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Prok. Wawrzyniak wskazał, że Sąd Apelacyjny odniósł się do tezy, którą stawiała obrona Adama Z. w procesie I instancji. Według obrońców oskarżonego doszło do naruszania prawa podejrzanego do obrony.
Tak jak ja wielokrotnie podkreślałem, a także było to podkreślane w sądzie - takie okoliczności w ogóle nie miały miejsca. Teraz sąd całkowicie obalił tę argumentację obrony, jakoby doszło do naruszenia gwarancji procesowych Adama Z. - dodał w rozmowie z o2.pl prok. Wawrzyniak.
Decyzja Sądu Apelacyjnego w Poznaniu sprawia, że na nowo ruszy proces ws. zabójstwa Ewy Tylman. Chociaż sąd zdecydował, że w procesie ponownie rozpatrywane będą obydwa zarzuty (dotyczące zabójstwa kobiety i nieudzielenia jej pomocy), prokuratura będzie skupiać się na drugim z zarzutów.
Czekamy na kolejny proces. On się powinien niedługo rozpocząć. Sąd zgodnie z argumentacją prokuratora wskazał na to, że są dowody i podstawy, aby uznać Adama Z. za winnego nieudzielenia pomocy Ewie Tylman - dodał prok. Łukasz Wawrzyniak.
Satysfakcji nie ukrywa również oskarżyciel posiłkowy, czyli pełnomocnik ojca Ewy Tylman. W rozmowie z o2.pl mec. Konrad Kunik zaznaczył, że "w sprawie nie mógł zapaść inny wyrok".
Wyrok jest dla nas satysfakcjonujący. Sąd podzielił wszystkie zarzuty, które znalazły się w naszej apelacji. Oznacza to, że ruszy kolejny proces z ograniczeniem postępowania dowodowego. Czy spodziewaliśmy się tego wyroku? Uważaliśmy, że inny nie może zapaść. Wyrok sądu I instancji obarczony był licznymi błędami. Liczyliśmy, że ta sprawa się tak dziś zakończy - powiedział mec. Konrad Kunik, pełnomocnik Andrzeja Tylmana, ojca Ewy Tylman.
Mec. Kunik nie chce ujawniać, jak wyrok skomentował Andrzej Tylman. Zaznaczył tylko, że rozmawiał z nim przez telefon zaraz po korzystnym dla niego wyroku.
Czego w nadchodzącym procesie będą domagać się pełnomocnicy rodziny Ewy Tylman?
Będziemy domagać się, aby doszło do skazania oskarżonego za czyn z artykułu 162 Kodeksu karnego, czyli nieudzielenia pomocy. Raczej tutaj na tym się będziemy skupiać - dodał w rozmowie z o2.pl mec. Kunik.
Ewa Tylman zaginęła w listopadzie 2015 roku. Zwłoki kobiety wyłowiono po kilku miesiącach z Warty. Według aktu oskarżenia, Adam Z. miał 23 listopada 2015 roku zepchnąć kobietę ze skarpy, a następnie (według prokuratury) wrzucił nieprzytomną ofiarę do wody.
Oskarżenie obejmowało zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Za ten zarzut Adamowi Z. groziła kara dożywotniego pozbawienia wolności. Prokuratura i oskarżyciel posiłkowy domagali się z kolei uznania Adama Z. za winnego nieudzielenia pomocy Ewie Tylman. 25 marca 2025 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu uchylił te zarzuty, jednak decyzją Sądu Apelacyjnego oskarżony będzie ponownie odpowiadał za nie przed sądem.
Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl