Skandal z udziałem Polaka w Norwegii. Skończyło się na surowym mandacie

Jeden z Polaków nie popisał się na archipelagu Svalbard w Norwegii. Mężczyzna złamał lokalne przepisy i postanowił wejść na krę, by zrobić zdjęcie... morsowi. Nieodpowiedzialne zachowanie skończyło się interwencją prokuratury i surowym mandatem. Na szczęście nie doszło do tragedii.

Polak na krze w SvalbardSkandal z udziałem Polaka w Norwegii. Skończyło się na surowym mandacie
Źródło zdjęć: © The Governor of Svalbard
Łukasz Kuczera

Do zdarzenia doszło w pobliżu Longyearbyen - jednej z najbardziej wysuniętych na północ osad świata. To jej mieszkańcy zaalarmowali policję, gdy zobaczyli, jak mężczyzna wchodzi na krę, aby podbiec do morsa i zrobić mu zdjęcie. Zgodnie z lokalnymi przepisami, podchodzenie w ten sposób do dziko żyjących zwierząt jest złamaniem prawa.

Skandal z udziałem Polaka w Norwegii. Skończyło się na surowym mandacie

Ustawa o środowisku naturalnym na archipelagu Svalbard stanowi, że cały ruch musi się odbywać w taki sposób, aby nie zakłócać funkcjonowania lokalnej fauny i flory. Wszystko z myślą o spokojnym funkcjonowaniu niedźwiedzi polarnych, fok, wielorybów, reniferów i lisów polarnych.

Turysta, który jak się okazało pochodził z Polski, złamał przepisy i jeszcze tego samego dnia wyciągnięto względem niego konsekwencje. - Dlaczego to zrobił? Powiedział nam, że zależało mu na dobrym ujęciu - powiedział BBC jeden z norweskich prokuratorów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Co Polacy mówią o sąsiadach? "Pijaństwo, szum, kłótnie"

Jak zauważył serwis BBC, wiosna i lato to okres, w którym Svalbard jest bardzo popularny wśród turystów. Archipelag jest niemal nietknięty przez człowieka, a słońce w wiosenno-letnich miesiącach nie zachodzi w nocy. To sprzyja obserwowaniu zwierząt.

Turysta z Polski otrzymał mandat w wysokości 12,5 tys. norweskich koron, co stanowi ponad 4,5 tys. zł. Ma przy tym szczęście, bo lokalne władze myślą o zaostrzeniu przepisów i kar. Norweski rząd chce walczyć ze zmianami klimatycznymi i zapowiedział wprowadzenie bardziej rygorystycznych zasad. Obejmują one m.in. zakaz zbliżania się na odległość nie mniejszą niż 150 metrów od morsa.

Morsy w Svalbard są objęte ochroną od 1952 roku, kiedy to okazało się, że dziesiątki lat działalności człowieka przyczyniły się do znaczącego spadku ich populacji. Priorytetowe traktowanie tych zwierząt sprawiło, że w ostatnim okresie notuje się wzrost liczby morsów żyjących na norweskim archipelagu.

Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował