Skandaliczne nagranie. Tak potraktowali policję w Nowym Jorku
W Nowym Jorku funkcjonariusze miejscowej policji zostali zaatakowani śnieżkami. Grupa osób bez żadnego szacunku wrzucała śnieg pod kurtki. Część z nich trafiła do szpitala. Władze policji zapewniają, że winni zostaną ukarani.
Policja w Nowym Jorku interweniowała w Washington Square Park po doniesieniach o grupie osób przebywających na dachu jednego z budynków w parku. Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze zostali obrzuceni śnieżkami. W sieci pojawiły się nagrania z tego zajścia. Widać tam głównie dwóch poszkodowanych mundurowych, ale atakowanych policjantów miało być więcej. - To jest skandaliczne - komentuje dziennikarz Paweł Żuchowski, korespondent RMF FM w USA. - Porażający jest ten brak szacunku - dodaje.
Według serwisu "ABC7", kilku funkcjonariuszy z Nowego Jorku z ranami ciętymi twarzy trafiło do szpitala. - Doszło do bitwy na śnieżki. To był kompletny chaos - komentuje świadek zdarzenia w rozmowie z "New York Post".
Funkcjonariusze mieli próbować odgonić agresorów gazem pieprzowym, ale to nie pomogło. Część z nich szła za policjantami aż do radiowozu. Wóz policyjny również został obrzucany lodowymi kulami.
Jessica Tisch, komisarz nowojorskiej policji, stanowczo potępiła to zdarzenie w sieci. - Chcę to jasno powiedzieć: przedstawione zachowanie jest karygodne i stanowi przestępstwo. Badamy tę sprawę - napisała na X.
To jest środowisko, z jakim muszą się zmierzyć nasi policjanci w Nowym Jorku. Funkcjonariusze zostali ranni, ale na tym sprawa nie może się skończyć. Osoby zaangażowane w ten atak muszą zostać zidentyfikowane, aresztowane i oskarżone o napaść na funkcjonariusza - apelował największy w mieście policyjny związek.
Scott Munro, przewodniczący Stowarzyszenia Detektyów, zaapelował do burmistrza Zohrana Mamdaniego oraz prokuratora Alvina Bragga o doprowadzenie do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.
- Nie ma mowy o uniknięciu kary. Detektywi zrobią, co do nich należy. Zidentyfikują zamieszanych i zatrzymają ich - napisał Munro, podkreślając, że funkcjonariusze zasługują na szacunek i bezpieczeństwo każdego dnia.
Nowy Jork zmaga się z intensywnymi burzami śnieżnymi, które przyniosły obfite opady, silny wiatr i poważne utrudnienia komunikacyjne. Na ulicach leży nawet pół metra śniegu. Część połączeń autobusowych i kolejowych została opóźniona lub tymczasowo zawieszona. Temperatury utrzymują się poniżej zera, co sprawia, że śnieg nie topnieje i szybko zamarza.