Do sieci trafiło nagranie z Bielska-Białej, na którym mężczyzna wulgarnie wyzywa kilkoro dzieci z Ukrainy. Wszystko działo się w autobusie. Na wideo trwającym ok. minutę nikt nie stanął w obronie dzieci. Policja skontaktowała się z przewoźnikiem i pracuje nad ustaleniem tożsamości mężczyzny.
Mężczyzna używał wielu gróźb w kierunku dzieci. Mówił, że wie gdzie mieszkają. - Robicie co chcecie - wykrzykiwał. Inne słowa nie nadają się do publikacji.
W sieci po słowach Polaka panuje ogromna burza. Zareagowali politycy niemal z każdej strony krytykując sposób komunikacji. Obojętny nie był również ksiądz Grzegorz Kramer.
Niby człowiek wie, że nienawiść do innych zawsze była obecna. A jednak za każdym razem mnie to złości, sprawia, że czuję się bezsilny i po prostu odczuwam lęk - napisał na X jezuita.
Ks. Kramer dodał: nie potrafię zrozumieć, jak można tak mówić do drugiego człowieka, tym bardziej do dziecka.
Duchowny wyraził też nadzieję, by ci, "którzy sieją i pochwalają tę nienawiść w końcu się opamiętali". Jak dodał, w realnym świecie obrywają właśnie dzieci.