W zeszłym tygodniu w okolicach Polanowa zauważono pumę. Drapieżnika nagrał leśnik będący na ambonie. Po udostępnieniu nagrań pojawiły się apele, by mieszkańcy nie wchodzili do lasu. Ruszyły szeroko zakrojone poszukiwania mające na celu odłowienie pumy.
Starania przyniosły efekt w niedzielę w godzinach popołudniowych. Obecne miejsce przebywania pumy nie jest znane ze względów bezpieczeństwa. Może trafić do jednego z okolicznych ogrodów zoologicznych.
Udało się ją odłowić w okolicach Polanowa i Karsinki. Została przebadana przez weterynarza i przebywa w miejscu tymczasowym. Wojewoda zdecyduje, gdzie będzie mogła trafić - mówi o2.pl Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku.
Do odłowienia pumy zatrudniono firmę specjalizującą się w poszukiwaniu drapieżników. W akcję zaangażowała się też grupa społecznych wolontariuszy mających doświadczenie z wilkami. To właśnie tej drugiej grupie udało się oddać strzał ze środkiem usypiającym. Wcześniej rozłożono klatki, a w nich mięso i rybę. Puma prawdopodobnie szukając pożywienia wpadła w sidła.
- Wybudziła się już. Zareagowała spokojnie. To młody osobnik. Oceniamy, że ma ok. 1,5 roku. Raczej miała kontakt z ludźmi, reagowała bez paniki nawet na szczekające psy - dodaje Wiórek.
Prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Polskiej Akademii Nauk również oceniał, że puma jest młodym osobnikiem. - Wskazuje na to sylwetka, a także charakterystyczne ubarwienie pyska: białe wargi otoczone czarnymi paskami w kształcie wąsów, czarne kreski nad brwiami czy kształt uszu. To kilkumiesięczne zwierzę, z pewnością nie starsze niż rok, o czym świadczą cętki, które u młodych pum zanikają zazwyczaj w wieku 6–8 miesięcy - mówił portalowi polityka.pl.