Śmierć kubańskiego więźnia w ośrodku ICE. Koroner wskazuje na zabójstwo
Śmierć kubańskiego imigranta Geralda Lunasa Camposa w ośrodku ICE w El Paso, w Teksasie, została zakwalifikowana jako zabójstwo – wynika z raportu sekcji zwłok hrabstwa El Paso, o którym w środę poinformował "New York Times".
Najważniejsze informacje
- Sekcja zwłok wskazała asfiksję z ucisku szyi i tułowia jako bezpośrednią przyczynę śmierci.
- Rodzina zapowiada pozew i domaga się wstrzymania deportacji dwóch kluczowych świadków.
- Departament Bezpieczeństwa Krajowego twierdzi, że mężczyzna próbował samobójstwa i stawiał opór.
Sprawa dotyczy 55-letniego Kubańczyka, który stracił przytomność podczas obezwładniania w ośrodku ICE Camp East Montana w El Paso. Jak podaje PAP za "New York Times", raport biura koronera hrabstwa El Paso uznał zgon Geralda Lunasa Camposa za zabójstwo. To ustalenie podsyciło krytykę działań służb w ośrodku uruchomionym w sierpniu 2025 r.
Dokument z sekcji zwłok wskazuje na asfiksję spowodowaną uciskiem szyi i tułowia. W raporcie wykazano też obrażenia głowy i szyi, w tym pęknięcia naczyń krwionośnych na szyi i powiekach. Koroner zaznaczył, że kwalifikacja jako zabójstwo nie przesądza o odpowiedzialności karnej konkretnych funkcjonariuszy. Reanimacja na miejscu nie przyniosła skutku. To kluczowy materiał dowodowy, który może zaważyć na dalszych krokach prawnych rodziny.
ICE może używać gazu. Nagrania z protestu mrożą krew w żyłach
Raport toksykologiczny wskazuje, że Campos leczył się na chorobę afektywną dwubiegunową i zaburzenia lękowe; przyjmował trazodon i hydroksyzynę. Zatrzymano go w lipcu ub.r. w Rochester w stanie Nowy Jork, we wrześniu trafił do El Paso. Od 1996 r. był wielokrotnie karany, m.in. za nielegalne posiadanie broni i drobne kradzieże.
Sporne relacje: rodzina kontra władze federalne
Jak przypomina PAP, falę krytyki wywołała już wcześniej publikacja "Washington Post". To właśnie po niej pojawiły się relacje świadków mówiące, że strażnicy dusili Camposa. Bliscy Kubańczyka zapowiadają pozew i walczą o wstrzymanie deportacji dwóch współosadzonych, którzy mieli widzieć zajście lub jego następstwa.
Ministerstwo bezpieczeństwa krajowego utrzymuje, że mężczyzna próbował odebrać sobie życie i gwałtownie stawiał opór personelowi, który usiłował go ratować. Urzędnicy nie odnieśli się jednak wprost do ustaleń z sekcji zwłok.
Sytuacja w ośrodku ICE w El Paso
Camp East Montana odnotował już trzy zgony od otwarcia: w grudniu zmarł 48-letni Francisco Gaspar-Andres z Gwatemali, a w styczniu 36-letni Victor Manuel Diaz z Nikaragui, którego śmierć władze zakwalifikowały jako prawdopodobne samobójstwo.
Kwestia standardów bezpieczeństwa i nadzoru w Camp East Montana wraca w debacie publicznej po każdym takim przypadku. Najnowszy raport z El Paso może wymusić dokładniejsze wyjaśnienia ze strony federalnej i odpowiedź na pytania o procedury obezwładniania oraz zabezpieczenie dowodów i świadków w postępowaniu cywilnym lub karnym.
Źródło: PAP