Sprytne oszustwo. Polskie rejestracje zalewają Neapol
Ulice Neapolu we Włoszech pełne są samochodów i skuterów z polskimi tablicami rejestracyjnymi. To efekt sprytnego procederu, w którym Włosi omijają wysokie koszty ubezpieczeń. Znamy szczegóły.
Najważniejsze informacje
- W Neapolu coraz więcej aut i skuterów jeździ na polskich rejestracjach.
- Włosi rejestrują pojazdy w Polsce przez pośredników, by ominąć drogie OC.
- Gwardia Finansowa Włoch reaguje na ten proceder, konfiskując polskie tablice i dokumenty.
O sprawie pisze portal podroze.wprost.pl. Polskie tablice rejestracyjne na ulicach Neapolu to widok, który zaskakuje turystów przybywających na południe Włoch. Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że Polacy masowo kupują nieruchomości albo odwiedzają Neapol prywatnymi autami. Prawda jest jednak bardziej złożona - za lawiną polskich rejestracji stoi próba obejścia lokalnych przepisów i wysokich kosztów ubezpieczeń.
Sprytne oszustwo. Polskie rejestracje samochodowe zalewają Neapol
Zgodnie z informacjami podroze.wprost.pl, Włosi korzystają z pomocy pośredników, którzy rejestrują ich pojazdy nad Wisłą. Celem jest znaczne zmniejszenie składki za obowiązkowe ubezpieczenie OC.
Jak podawał cytowany przez money.pl Artur Dziekański, rzecznik Polskiej Izby Ubezpieczeń: „W Polsce średnia (składka za ubezpieczenie OC - przyp. red.) za 2024 r. to 538 zł, podczas gdy we Włoszech to ponad 600 euro. Jednak składki dotyczące pojazdów użytkowanych w Neapolu to już ponad 1100 euro. Różnica w ich wysokości jest następstwem odmiennie kształtującego się ryzyka dla ubezpieczyciela”.
Nielegalne używanie polskich tablic w Neapolu
Włoskie prawo - jak podaje podroze.wprost.pl - jasno określa, że pojazd na zagranicznych rejestracjach może być użytkowany maksymalnie przez 90 dni. Po upływie tego terminu każdy dalszy przejazd to naruszenie przepisów. Mimo to proceder nie słabnie - przekłada się to nie tylko na straty włoskich ubezpieczycieli, ale może wpływać także na wysokość składek płaconych przez Polaków z tytułu OC.
Walkę z nielegalnym używaniem zagranicznych tablic podjęła Włoska Gwardia Finansowa. Według podroze.wprost.pl, w 2024 r. skonfiskowała przesyłkę zawierającą ponad 20 polskich tablic rejestracyjnych oraz dokumenty pojazdów. Kontrole przynoszą rezultaty, ale są kroplą w morzu potrzeb - tylko w ostatnich miesiącach wycofano z ruchu 30 samochodów.
Problem narasta, bo zgodnie z informacjami podanymi przez Wprost.pl coraz częściej oprócz polskich, pojawiają się na ulicach Neapolu tablice z Bułgarii. W 2025 r. po tym włoskim mieście mogło poruszać się nawet 35 tys. aut z polskimi rejestracjami.