Stracił prawko za picie. Złapali go, gdy zobaczyli "bagaż" na dachu

Żelazną konsekwencją w niechlubnej dziedzinie może pochwalić się 50-latek z Zambrowa. Mężczyznę do kontroli drogowej zatrzymała policja, gdy na dachu swojego auta wiózł czteropak z piwem. Wcześniej dwukrotnie stracił uprawnienia do prowadzenia pojazdów za jazdę na podwójnym gazie.

prowadził auto mimo zakazuProwadził auto mimo zakazu
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Uwagę policjantów patrolujących podlaskie ulice zwrócił nietypowy widok. Na dachu mijanego przez nich samochodu marki hyundai stał... czteropak piwa. Prawdopodobnie kierujący autem mężczyzna przyniósł go ze sklepu, postawił na dachu, chcąc chwilę potem schować go do bagażnika. Zapomniał jednak o tym zakupie, zamknął drzwi auta i ruszył w drogę, zapominając zupełnie o piwie.

Funkcjonariusze uznali, że nie powinni tego bagatelizować i postanowili skontrolować kierowcę. Szybko okazało się, że intuicja ich nie zawiodła.

Policjanci z zambrowskiej drogówki obecni podczas kontroli tak relacjonują to zdarzenie:

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Sprawca wychodzi bez szwanku, a giną niewinni ludzie". Policjant o wypadku w Stalowej Woli

Okazało się, że za kierownicą pojazdu siedzi 50-letni mieszkaniec powiatu zambrowskiego. Po sprawdzeniu danych w policyjnej bazie danych wyszło na jaw, że mężczyzna posiada podwójny zakaz prowadzenia pojazdów orzeczony przez sąd. Pierwszy obowiązywał do 2024, a drugi do 2027 roku. Sądowe zakazy zostały orzeczone za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu.

"Niestety, mężczyzna nie zastosował się do orzeczonego przez sąd zakazu i teraz odpowie za swoje zachowanie" - tłumaczy rzecznik zambrowskiej policji.

Teraz zatrzymany przez policjantów z zambrowskiej drogówki beztroski kierowca odpowie za złamanie sądowego zakazu. Policjanci podkreślają zgodnie, że takie zachowanie jest przestępstwem. A mężczyźnie grozi teraz kara pozbawienia wolności nawet do pięciu lat więzienia.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Kallas studzi nastroje. "Rosyjscy negocjatorzy nie traktują sprawy poważnie"
Kallas studzi nastroje. "Rosyjscy negocjatorzy nie traktują sprawy poważnie"
Turystka spędziła 6 tygodni w areszcie ICE. "Nie jedźcie teraz do USA"
Turystka spędziła 6 tygodni w areszcie ICE. "Nie jedźcie teraz do USA"
"Zimowe jagody" w lasach. Leśnicy alarmują. Lepiej ich unikaj
"Zimowe jagody" w lasach. Leśnicy alarmują. Lepiej ich unikaj
"Odwrócone członkostwo” dla Ukrainy? Zełenski celuje w 2027 rok
"Odwrócone członkostwo” dla Ukrainy? Zełenski celuje w 2027 rok
Meksyk w ogniu. Została uwięziona w hotelu. "Będziemy się modlić"
Meksyk w ogniu. Została uwięziona w hotelu. "Będziemy się modlić"
Xi do Kim Dzong Una: gratulacje i apel o "nowy rozdział"
Xi do Kim Dzong Una: gratulacje i apel o "nowy rozdział"
Nagłe zawieszenie księdza. Parafianie stoją za nim murem
Nagłe zawieszenie księdza. Parafianie stoją za nim murem
Panika na lotnisku. Wstrząsające obrazki z Meksyku
Panika na lotnisku. Wstrząsające obrazki z Meksyku
Koniec spokojnej pogody. Nad Polską chłodny front
Koniec spokojnej pogody. Nad Polską chłodny front
Awantura w Radomiu. Nie żyje radny. Ujawnił jego ostatnie słowa
Awantura w Radomiu. Nie żyje radny. Ujawnił jego ostatnie słowa
Tragedia we Lwowie. To ona zaginęła w zamachu
Tragedia we Lwowie. To ona zaginęła w zamachu
Schorowany 40-latek zniknął. Szedł w stronę jeziora. Oto finał
Schorowany 40-latek zniknął. Szedł w stronę jeziora. Oto finał