Paulina Antoniak
Paulina Antoniak| 

Strzały na Ursynowie. Mieszkańcy mają dziury w oknach

141

Nieznani sprawcy mieli ostrzelać wiatrówką mieszkania przy ul. Hawajskiej na warszawskim Ursynowie. Portal Halo Ursynów podaje, że mieszkańcy podejrzewają, iż są za to odpowiedzialni młodzi ludzie, którzy przesiadują na pobliskim boisku. Ponadto do podobnych incydentów miało dochodzić również w przeszłości.

Strzały na Ursynowie. Mieszkańcy mają dziury w oknach
Strzały na Ursynowie. Mieszkańcy mają dziury w oknach (Google Maps)

Jak podaje portal Halo Ursynów, w niedzielę w godzinach popołudniowych przy ul. Hawajskiej w Warszawie ktoś miał strzelać do okien mieszkań bloku. Serwis powołuje się na relacje świadków i poszkodowanych. "Pani Renata ma w swoim oknie jedną dziurę, za to jej sąsiadka pani Marta aż trzy" - czytamy.

Podejrzenia padły na młodzież przesiadującą na pobliskim boisku.

- Siedziała taka młodzież, nawet spokojnie sobie tam siedzieli pod wielkim drzewem na ławeczce. Jak usłyszeliśmy taki mocny huk, trzask, poderwaliśmy się, ale nic nie zauważyliśmy. Po półtorej godziny leżąc na kanapie, patrzę - dziura w szybie! Nie wiem, czy to wiatrówka, czy coś innego, ale okrągła, metalowa kulka – opowiadała w rozmowie z Halo Ursynów pani Renata.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Atak nożownika i strzały na Gocławiu. "Napastnik miał krew na rękach aż po łokcie"

Strzały na Ursynowie. Policja poszukuje sprawców

Sprawa została natychmiast zgłoszona na policję. Okazało się, że podobnych przypadków jest więcej.

Zaczął padać deszcz - grupka młodzieży schroniła się pod drzewem przy ławce, jakaś muzyka leciała, rapy śpiewali. W pewnym momencie słychać było, że zaczęli sobie znowu dla rozrywki strzelać. Ja byłam wtedy w kuchni i słyszałam, że w coś strzelili, bo to był taki charakterystyczny odgłos i jak spojrzałam przez okno kuchenne, to zobaczyłam, że natychmiast zaczęli uciekać w stronę budynku UCSiR-u - mówiła w rozmowie z serwisem pani Marta, kolejna poszkodowana mieszkanka.

- Może ja za bardzo panikuję, ale gdy oni z jakiś metalowych kulek strzelają z taką siłą i z takiej odległości rozbijają szyby, to gdyby strzelili w dziecko czy psa, to żywa istota byłaby poturbowana i to dość poważnie! - dodała.

Sprawą zajmuje się ursynowska policja. Na ten moment tożsamość sprawców pozostaje nieznana. Podobne incydenty miały się zdarzać również w przeszłości.

- To co mnie trochę przeraża, to fakt, że to nie pierwszy raz, kiedy na tym boisku takie rzeczy się dzieją - dodała pani Marta.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić