Rosjanie otworzyli ogień na Morzu Czarnym. To reakcja na spór

Rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji potwierdził, że nad Morzem Czarnym doszło do oddania strzałów ostrzegawczych w kierunku brytyjskiej jednostki. Po tym niepokojącym incydencie podjęto decyzję o rozpoczęciu ćwiczeń. Pojawiły się głosy, że to pokaz siły.

Rosyjskie siły zbrojne ćwiczą nad Morzem Śródziemnym. To pokaz sił po incydencie z brytyjską jednostką pływającą (zdjęcie ilustracyjne) Rosyjskie siły zbrojne ćwiczą nad Morzem Śródziemnym. To pokaz sił po incydencie z brytyjską jednostką pływającą (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty Images | Sergei Bobylev/Contributor

Do incydentu z udziałem brytyjskiego niszczyciela niszczyciela rakietowego HMS Defender doszło w środę 23 czerwca. W trakcie konfrontacji rosyjskie okręty patrolowe oddały strzały ostrzegawcze, a jeden z samolotów zrzucił nieopodal bomby. Tak gwałtowną reakcję uzasadniono wtargnięciem na wody terytorialne Rosji.

Rosyjscy żołnierze trenują nad Morzem Śródziemnym. To pokaz siły?

Strona brytyjska nie potwierdziła, aby Rosjanie rzeczywiście oddali w kierunku ich jednostki pływającej strzały ostrzegawcze. Jako kontrargument Brytyjczycy podali, że wody terytorialne wokół Krymu wchodzą w skład Ukrainy, a nie Rosji.

Jak podaje PAP, trening nad Morzem Śródziemnym prawdopodobnie odbył się w reakcji na spór Rosji z Wielką Brytanią. Za taką wersją wydarzeń świadczy m.in. lokalizacja, w której mają miejsce ćwiczenia. W sąsiedztwie znajduje się brytyjska grupa uderzeniowa lotniskowców – na początku tygodnia brała ona udział w misjach militarnych przeciwko bojownikom Państwa Islamskiego.

Do ćwiczeń ściągnięto m.in. okręty wojenne, łodzie podwodne, a nawet – bombowce dalekiego zasięgu Tu-22M3. Znajdują się one w Syrii od maja, zwiększając rosyjskie wpływy na Morzu Śródziemnym poprzez stworzenie przyczółka.

Zobacz też: Rosja zbroi się w Arktyce. Rośnie napięcie z NATO o północny region

Wybrane dla Ciebie