Świat miał się nie dowiedzieć. Wyciekły maile WHO

Wyciekły maile Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Jak wynika z treści wiadomości, wśród chorych na COVID-19 jest wielu ekspertów tej organizacji, w tym bliski współpracownik dyrektora generalnego.

who
Źródło zdjęć: © YouTube
Ewelina Kolecka

Jak informuje agencja Associated Press, która dotarła do wewnętrznej korespondencji WHO, koronawirusem zaraziło się łącznie 65 pracowników centrali Światowej Organizacji Zdrowia w Genewie w Szwajcarii. Wśród nich jest m.in. członek zespołu kierowniczego dyrektora generalnego organizacji, dra Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa.

Koronawirus w Światowej Organizacji Zdrowia. COVID-19 w Genewie

Ponad połowa zarażonych pracowników WHO to osoby pracujące zdalnie. Jednak jak wynikało z treści maila, który przesłał do współpracowników Raul Thomas, minimum pięcioro chorych pełniło obowiązki w siedzibie organizacji w Genewie i miało ze sobą kontakt.

Według AP ostatecznie okazało się, że 32 z 65 zarażonych osób pracowało w siedzibie WHO w Genewie. Poza innymi chorymi na COVID-19 współpracownikami pracuje tam około dwóch tysięcy ekspertów.

Zobacz też: Szczepionki na COVID-19. Warto wiedzieć więcej

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia dążą do ustalenia, jak doszło do zarażenia. Biorą pod uwagę prawdopodobieństwo, że do kontaktu z koronawirusem doszło w siedzibie w Genewie.

O ile mi wiadomo, badana grupa stanowi pierwszy dowód na potencjalną transmisję na terenie WHO – potwierdził dr Michael Ryan, szef agencji ds. nagłych wypadków.

Z taką wersją zgadza się również dr Maria Van Kerkhove, kierownik techniczna WHO ds. COVID-19. Potwierdziła, że w genewskim oddziale trwa dochodzenie epidemiologiczne. Jednocześnie wśród pracowników położono jeszcze większy nacisk na higienę oraz inne środki zapobiegawcze.

Istnieją możliwe sposoby zakażenia poza terenem zakładu. Nadal prowadzimy w związku z tym dochodzenie epidemiologiczne – deklaruje dr Maria Van Kerkhove.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie