Szuka "złotego pociągu". "Spotkałem się z wieloma jasnowidzami"

Piotr Koper chce szukać "złotego pociągu". Mieszkaniec Wałbrzycha po raz kolejny próbuje uzyskać niezbędne zgody. Jak twierdzi, ukryty może być skład pancerny lub sztabowy. - "Złoty pociąg" jest abstrakcją - mówi Gazecie Wyborczej.

Kolejny poszukiwacz chce odnaleźć "złoty pociąg".Kolejny poszukiwacz chce odnaleźć "złoty pociąg".
Źródło zdjęć: © Getty Images, Wikipedia
Mateusz Kaluga

Grupa "Złoty Pociąg 2025" uzyskała pozwolenie na ręczne poszukiwanie ukrytego skarbu z II wojny światowej przez Niemców. Poszukiwacze już mogliby szukać "złotego pociągu", jednak wystąpili o wykopaliska, które wymagają większej ilości pozwoleń.

Tajemniczy mężczyzna twierdzi, że udało mu się zlokalizować "złoty pociąg" poprzez badania radiestezyjne. - To jest dla mnie za mało. Potrzebuję badań geofizycznych, twardych, dowodów. Na przestrzeni tych ostatnich lat spotkałem się z wieloma jasnowidzami, którzy sami się do mnie zgłaszali. Oni wszystko widzieli i wszystko wiedzieli, bo im coś wahadła pokazały - ocenia w rozmowie z Gazetą Wyborczą Piotr Koper, który 10 lat temu podjął się odnalezienia zaginionego składu, i który obecnie również stara się o pozwolenia.

Koper dodaje, że nigdy nie mówił, że w tunelu znajduje się "złoty pociąg". - Zawsze mówiłem o pociągu pancernym albo pociągu sztabowym. "Złoty pociąg" jest dla mnie jakąś abstrakcją, symbolem, który nam towarzyszy - twierdzi w rozmowie z "Wyborczą".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
Wojsko zbadało teren "złotego pociągu"


Sam Koper już 10 lat temu szukał ukrytego skarbu. Od tamtej pory prowadzi intensywne badania, ale nie ma środków i sił, by wrócić na teren. Prace są - według niego - ograniczone przez teren kolejowy i dodatkowe regulaminy. 24 listopada 2024 roku przedstawił dokumentację Urzędowi Miejskiemu w Wałbrzychu i wystąpił o pozwolenia na inwazyjne prace. Do tej pory nie doczekał się pozwoleń i zgód. Po raz pierwszy ujawnił to w rozmowie z "Wyborczą".

Pan, który na podstawie "badań" wahadła i różdżki zrobił swoje zgłoszenie, ze swoimi opowieściami z mchu i paproci spowodował, że urzędnicy się usztywnili. Skomplikował po prostu sytuację proceduralną - mówi Gazecie Wyborczej" Piotr Koper.

Grupa "Złoty Pociąg 2025" twierdzi, że ich badania dały 100 proc. pewności, że w tunelu znajdują się trzy wagony. Świadczyć mają o tym nietypowe rozmiary tunelu oraz zeznania nieżyjącego świadka.

Wybrane dla Ciebie