Tajemnicza śmierć ciężarnej w świdnickim szpitalu. Dziecko również nie przeżyło

896

W szpitalu "Latawiec" w Świdnicy (woj. dolnośląskie) doszło do tragedii. 30-letnia ciężarna Anna zmarła. Nie udało się uratować również jej dziecka. Szpital wydał oświadczenie w tej sprawie.

Tajemnicza śmierć ciężarnej w świdnickim szpitalu. Dziecko również nie przeżyło
Szpitalu "Latawiec" w Świdnicy. (YouTube)

W nocy z niedzieli na poniedziałek (13 -14 czerwca) ciężarna 30-letnia Anna przez kilka godzin czekała z bólem na szpitalnym oddziale ratunkowym w placówce "Latawiec" w Świdnicy. Gdy w końcu ktoś zainteresował się stanem kobiety, na pomoc było już za późno. Nie udało się uratować ciężarnej i jej 20-tygodniowego dziecka. O tragedii informuje dziennik "Fakt".

Kierownik Działu Funduszy Zewnętrznych, Projektów Rozwojowych i Marketingu Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Świdnicy Łukasz Czajkowski w rozmowie z "Faktem" podkreśla, że z uwagi na ochronę danych osobowych nie może ujawnić szczegółowych informacji w tej sprawie.

Szpital wydał oświadczenie w sprawie śmierci ciężarnej

Szpital wydał oświadczenie w sprawie śmierci ciężarnej. Placówka zapewnia, że 30-letnia pacjentka natychmiast otrzymała pomoc, gdy tylko zgłosiła się do izby przyjęć.

Młoda kobieta zgłosiła się do Izby Przyjęć przy Oddziale Ginekologiczno-Położniczym, skąd natychmiast przekazana została do Oddziału Ginekologiczno-Położniczego z Pododdziałem Patologii Ciąży. Tam niezwłocznie wdrożono szeroką diagnostykę i leczenie. Pomimo intensywnych działań nad ranem doszło do nagłego pogorszenia stanu pacjentki. Niestety działania podejmowane przez lekarzy i pielęgniarki nie przyniosły efektu i pacjentki nie udało się uratować. Pacjentka zmarła tego samego dnia około południa - informuje szpital w oświadczeniu, cyt. przez "Fakt".

Szpital odniósł się także do informacji jakie "Fakt" otrzymał od czytelnika odnośnie tego, iż ciężarna Anna czekała na pomoc przez kilka godzin. "Mając na uwadze powyższe pragniemy podkreślić, że pacjentka nie oczekiwała na udzielenie pomocy w SOR, ani w żadnym innym miejscu, a niezwłocznie po zgłoszeniu się pacjentki do szpitala przystąpiono do udzielania jej świadczeń, w zgodzie z obowiązującymi procedurami" - podkreśla szpital.

Jesteśmy głęboko zasmuceni tym tragicznym zdarzeniem. Rodzinie i bliskim zmarłej pacjentki przekazujemy wyrazy głębokiego współczucia. Uwzględniając dobro rodziny zmarłej, szpital nie będzie udzielał dodatkowych informacji w tej sprawie - głosi oświadczenie.
Zobacz także: Szukają do pracy "nieroszczeniowych" lekarzy. "To obraźliwe"
Autor: ESO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić