To nie fotomontaż. Zobaczcie, co się działo w Sarbinowie

Godzina 16, słoneczne sobotnie popołudnie. Pogoda zachęca do plażowania. Tylko czy w takim ścisku to jeszcze jakakolwiek przyjemność? Takie pytanie nasuwa się na myśl, gdy oglądamy obrazki z Sarbinowa.

To nie fotomontaż. Zobaczcie, co się działo w SarbinowieTo nie fotomontaż. Zobaczcie, co się działo w Sarbinowie
Źródło zdjęć: © WebCam

Sarbinowo to niewielka letniskowa miejscowość położona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie koszalińskim. Stąd tylko rzut beretem do popularnego Mielna.

Patrząc na ujęcia z miejscowej plaży, można się zastanawiać, czy przypadkiem urocza wieś nie przerośnie niebawem popularnością tego kurortu.

Jeśli szukacie nadmorskiego spokoju z dala od zgiełku, to z pewnością nie jest miejsce dla was.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tak zarabiają na pasażerach linie lotnicze. Prezes ujawnia

Ujęcie z plaży w Sarbinowie. Horror

Chwila po godz. 16. Tymczasem na plaży w Sarbinowie dosłownie nie było, gdzie wcisnąć szpilki.

Parawany - jeden przy drugim, tłum ludzi – dla wielu właśnie tak wygląda wakacyjny horror. Istne piekło.

Co może dziwić to fakt, że wszyscy ludzie lgnęli w jeden punkt, zamiast poszukać kawałka wolnej przestrzeni. A nie było to trudne zadanie.

Dowodem są ujęcia z kamery internetowej, pokazujące, że zaledwie kawałek dalej można było w spokoju i bez ścisku oddać się plażowaniu.

Kara za parawaning

Eksperci zaznaczają, że plaża to miejsce publiczne, a postawienie parawanu nie oznacza, że teren staje się naszą własnością. Dlatego, jeśli znacznie utrudniamy dostęp do plaży, możemy zostać ukarani mandatem w wysokości nawet 500 zł. Kara grozi także za blokowanie przejścia ratownikom.

Tymczasem kawałek dalej - ścisku już nie ma
Tymczasem kawałek dalej - ścisku już nie ma © WebCam
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie