Wróć na
Ewelina Kolecka
|

Tragedia nad jeziorem Marwicko. 45-latek utonął na oczach bliskich

52
Podziel się

Do wypadku doszło w województwie lubuskim. 45-letni mężczyzna spędzał z rodziną czas nad jeziorem Marwicko. W pewnym momencie zdecydował się pójść popływać, jednak zaraz po wskoczeniu do wody zaczął się topić. Pomoc nie zdążyła nadejść na czas.

Tragedia nad jeziorem Marwicko. 45-latek utonął na oczach bliskich
Tragedia 45-latka miała miejsce nad jeziorem Marwicko w woj. lubuskim (policja.gov.pl)
bCFVNatN

Jezioro Marwicko jest położone na północny zachód od Gorzowa Wielkopolskiego. Do tragedii doszło w niedzielę 14 czerwca. Zdarzenie potwierdził w rozmowie z Radiem Zachód nadkom. Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

45-latek utopił się w jeziorze Marwicko. Co się stało?

Jak podaje Radio Zachód, wypadek miał miejsce w godzinach popołudniowych. 45-latek na początku spędzał czas na plaży w towarzystwie bliskich. W pewnym momencie wstał i udał się na pomost, z którego wskoczył do wody.

bCFVNatP
Mężczyzna, który przebywał na plaży z rodziną, wszedł do wody i zaczął płynąć w głąb jeziora. Według relacji świadków opadł z sił i zaczął się topić – wyjaśnił nadkom. Marcin Maludy w rozmowie z "Gazetą Lubuską".

Pies bohater. Uratował drugiego psa przed utonięciem w basenie

Gdy tylko 45-latek znalazł się w wodzie, zaczął się topić. Pomocy próbowali udzielić mu świadkowie zdarzenia. Został przez nich wyciągnięty na brzeg, gdzie podjęto próbę reanimacji. Zaalarmowano także służby ratownicze – "Gazeta Lubuska" podaje, że na plaży wylądował helikopter. Mimo wysiłków lekarzy i przechodniów mężczyzna zmarł.

bCFVNatV

Jak twierdzi nadkom. Maludy, tragedii można było uniknąć. Zaapelował do osób, które spędzają czas nad wodą, aby zachowały zdrowy rozsądek i ostrożność.

bCFVNauq
KOMENTARZE
(52)
jas
3 tyg. temu
skurcz mięśni to prawdopodobna przyczyna... przy tak zimnej wodzie jak jest obecnie skurcze łapią bardzo często. A jak się przed nimi bronić, kiedy jesteście daleko od brzegu? Trzeba się "położyć na plecach" i dać mięśniom odpocząć, aż skurcz sam puści... to nauka od mojego brata ratownika... polecam
Dorota
3 tyg. temu
Najlepsi plywacy gina w wodzie
emeryt
3 tyg. temu
Sporo lat wstecz na Siekierkach kapałem się w Wiśle jako młody chłopak oczywiście umiałem pływać. W pewnym momencie wpadłem w wir wodny ale zdążyłem nabrać powietrza.Widziałem pod wodą dno piaszczyste i żółtawy kolor wody nie wiem jakim cudem mnie wyrzuciło od dna na powierzchnie . Nurt mnie zniósł na mieliznę . Od tamtej pory panicznie boję się wody jeśli mam popływać to w kapoku albo z kołem ratunkowym.Opiłem się tej brudnej wody ale możecie mo nie wierzyć prze jakaś siła wyrzuciła od dna na wierz inaczej utopiłbym sie . Przestrzegam innych rzeka ma wiry to gorsze jak skurcz.
bCFVNaur
Jsnusz
3 tyg. temu
Szkoda go
Irene
3 tyg. temu
Lekkomyslnosc i brawura !!!
Najnowsze komentarze (52)
przestroga
3 dni temu
Nagminna mania młodych i- nie tylko- to wskoczenie do wody i płynięcie w głab jeziora czy morza, jak by nie można było płynąć równolegle do brzgu czy plaży.Myśle że takie kozaki chcą pokazać że się nie boją i świetnie pływają,potem siły opadają i nie można wrócić.Jeszcze głupszym pomysłem jest wyznaczania celu, np do tej czy tamtej boi, do drugiego brzegu itp pomysły.
BIK
3 dni temu
Z calym szacunkiem-calkiem sie roztopil???
RATOWNIK
3 dni temu
Woda to żywioł, a dla ludzi - zwierząt lądowych, niezbyt przyjazny. Zwłaszcza wtedy, gdy jest lekceważony. Na pewno "karzący" ostro i boleśnie każdą głupotę. W wodzie można spotkać wiry (rzeki i jeziora przy ujściu rzek), mogą nas złapać też skurcze różnych mięśni (także mięśnia sercowego, co często prowadzi do zawału serca), może się okazać, że przeceniliśmy swoje możliwości (np. po jedzeniu...). Woda to żywioł, który zdecydowanie "nie znosi" żadnych durniów pod wpływem - wódy (ogólnine alkoholu) czy narkotyków lub dopalaczy! Nawalony dureń lekceważy wodę, to dostanie nauczkę natychmiast i niestety, często jest to jego ostatnia lekcja w życiu.
spoczywaj
2 tyg. temu
spoczywaj w pokoju
emila
3 tyg. temu
Najczęstsza przyczyna utonięć : woda !!!
ryt
3 tyg. temu
Ułańska fantazja
waw
3 tyg. temu
ja tylko siedziałem w wodzie,nie pływałem.Woda mnie popychała i wpadłem w głębie.Ledwo się wydostałem żywy.Wisła w Warszawie jest zdradliwa - przestrzegam. . .
emil
3 tyg. temu
Nie umiem pływać, bo mi nawet nie wolno uczyć się pływać ze względu na zły stan ucha środkowego. I raz w zamierzchłych czasach wybrałem się z koleżanką kajakiem bez kapoka na Jezioro Żarnowieckie. A tu nagle zrobiło się burzowo i w dodatku boczna fala. Nigdy chyba nie zrobiłem się tak pobożny jak wówczas, strach niesamowity. Jakoś cudem zdążyliśmy tuż przed burzą, ale przyrzekłem że juz nigdy więcej takiego głupstwa nie popełnię. Rzeczywiście takiego głupstwa już nie powtórzyłem, ale były inne, w górach...
bCFVNauj
alejak•pl
3 tyg. temu
Piłka odpłynęła dziecku o popłynąłem za nią. Jak byłem blisko wiatr dalej ją odrzucił i tak ze dwa razy. Oglądam się do tyłu a brzeg plaży daleko. Zawróciłem, ledwo dopłynąłem do brzegu. Od tamtej pory jestem bardzo ostrożny, grunt pod nogami musi być.
Kojot
3 tyg. temu
... a można sobie spokojnie popływać wzdłuż brzegu... nie kozaczyć.
Mama
3 tyg. temu
Trzeba zawsze być ostrożnym nad wodą rzeką,jezioro nawet basen miejski nie mówiąc już o morzu... współczuję bliskim pozdrawiam
franio
3 tyg. temu
Jeżeli przebywał na plaży w upale i wskoczył do wody, to wystąpił szok termiczny i prawdopodobnie zawał
emerytka
3 tyg. temu
znam to ostrzezenie z dziecinstwa, ze nie wolno kapac sie nigdy ni w rzece, ni w jeziorze ani w morzu przed 24 czerwca, dopoki Sw.Jan nie poswieci wody i dlatego jest nazywany Janem Chrzcicielem.
gorzowianka
3 tyg. temu
Zastanawiam się dlaczego w artykule nie napisali o tym, że przed skokiem do wody spożywał alkohol? I nie piszcie że kogoś pomawiam, było tylu świadków że jeśli sekcja nic nie wykaże to znaczy że mamy kolejny cud!
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić