Ucieczka z kwarantanny. 35-letniej mieszkance Kielc grozi gigantyczna kara

Do niebezpieczniej sytuacji doszło w województwie świętokrzyskim. 35-latka spowodowała kolizję, w wyniku której doszło do uszkodzenia innego auta. Kiedy na miejscu zjawili się funkcjonariusze, okazało się, że kobieta ma na sumieniu coś znacznie poważniejszego.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Pixabay
Ewelina Kolecka

Do kolizji doszło na ulicy Sandomierskiej w Kielcach. Jak informuje rzecznik Policji Świętokrzyskiej, 35-latka prowadząca hondę uszkodziła tył taksówki, za kierownicą której siedział 53-letni mężczyzna. Na miejscu ostatecznie zjawili się funkcjonariusze policji.

Ucieczka z kwarantanny. Jaka kara grozi nieodpowiedzialnej 35-latce?

Kolizja, do której zostali wezwani policjanci, okazała się niegroźną stłuczką. W trakcie legitymowania 35-latki okazało się jednak, że jest ona zarażona koronawirusem. Zgodnie z prawem kobieta powinna była jeszcze do 15 listopada pozostawać w izolacji.

Ze względu na chorobę 35-latki policjanci byli zmuszeni wdrożyć specjalne procedury. Kobieta została przetransportowana specjalną karetką w miejsce izolacji, a wcześniej otrzymała mandat za spowodowanie kolizji. Jednak udział w stłuczce to obecnie jej najmniejszy problem.

Rzecznik Policji Świętokrzyskiej potwierdził, że 35-latce grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Tak wysoka kara wynika z tego, że kobieta naraziła inne osoby na zarażenie koronawirusem. Musi się również liczyć z prawdopodobieństwem grzywny administracyjnej służb sanitarnych w wysokości nawet 30 tysięcy złotych.

Zobacz też: Dyrektor szpitala: "Personel nie może być wymęczony"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie