oprac. Anna Wajs-Wiejacka| 

Uciekali w popłochu z parku. Atakowały wszystkich

17

Wyższe temperatury sprzyjają ich pojawianiu się. Najwięcej występuje ich w parkach i w pobliżu zbiorników wodnych. "Atakowały wszędzie, obojętnie, czy ktoś szedł, czy na chwilę usiadł na ławce" - relacjonuje mieszkanka województwa kujawsko-pomorskiego, która na własnej skórze doświadczyła ataku chmary meszek. Problemem są także komary.

Uciekali w popłochu z parku. Atakowały wszystkich
Meszki dają się we znaki. Ich ugryzienie wywołuje świąd, opuchliznę, a czasem silną reakcję alergiczną. (Twitter)

Był środek dnia w toruńskim Parku Glazja. Wielu miało nadzieję, że będzie mogło tu odpocząć, korzystając z kontaktu z naturą i sprzyjającej pogody. Niestety chmary meszek im to uniemożliwiły. - Uciekłam stamtąd najszybciej, jak tylko było można — relacjonowała w rozmowie z "Gazetą Pomorską" pani Małgorzata. Podkreśliła, że "chmary meszek atakowały wszędzie, obojętnie, czy ktoś szedł, czy na chwilę usiadł na ławce". Meszki siały postrach, zmuszając do zmiany planów.

O problemie alarmują także mieszkańcy innych dzielnic. O uciążliwych chmarach donoszą mieszkańcy Mokrego i Bydgoskiego Przedmieścia, czy nad Wisłą. Wiele samorządów zdecydowało się zrezygnować z oprysków. Na taki krok zdecydowano się m.in. w Krakowie, Łodzi, Warszawie, Poznaniu, czy Gdańsku. W Toruniu takie opryski są wykonywane, choć zdecydowano się to robić jedynie lokalnie i pod "ścisłym nadzorem przyrodniczym".

Zabiegi zaczynają się w maju i kończą w sierpniu. Na terenie miasta "zmapowano" około 16 potencjalnych miejsc rozwoju meszek i komarów. Opryski są wykonywane w godzinach późno wieczornych w miejscach zakrzewionych i zadrzewionych oraz w strefie przybrzeżnej wód, gdzie następuje wylęg meszek i komarów — informuje Halina Pomianowska, dyrektor Wydziału Środowiska i Ekologii Urzędu Miasta Torunia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Pod prąd na S7. Potężny mandat i badania lekarskie dla 79-latka

Opryski ograniczone są do miejsc ogólnodostępnych, z których mieszkańcy korzystają rekreacyjnie. Dodatkowo prowadzony jest stały monitoring liczebności zarówno komarów, jak i meszek.

Profesor Krzysztof Szpila z Wydziału Nauk Biologicznych i Weterynaryjnych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w rozmowie z Gazetą Pomorską podkreślił, że należy uzbroić się w cierpliwość. - Meszki najczęściej pojawiają się na dwa tygodnie. Niedługo nie powinno być z nimi problemu — dodał.

Czy meszki są niebezpieczne?

Meszki potrafią boleśnie pogryźć. Ich ślina wywołuje świąd i pojawienie się opuchlizny, a także miejscowy odczyn alergiczny. U alergików objawy mogą utrzymywać się nieco dłużej. W ich przypadku może pojawić się także gorączka.

Lekarze zalecają, żeby nie drapać miejsc ugryzienia, bo może to doprowadzić do zakażenia rany bakteriami, a to prowadzić będzie do stanów zapalnych. Pomocne będzie stosowanie leków łagodzących świąd.

Najskuteczniejszym sposobem na uniknięcie ugryzienia meszki jest unikanie miejsc, w których występują te owady. Niestety nie odstraszają ich dostępne w aptekach i sklepach repelenty, które zabezpieczają przede wszystkim przed komarami. Możemy się też chronić przed ich ugryzieniami, zakładając długie spodnie i rękawy.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić