Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Przejdź na
BA
|

Ukradł tablicę z mostu w Warszawie. "Było mi wstyd, jak ona wygląda"

9
Podziel się

Z Mostu Śląsko-Dąbrowskiego w Warszawie zniknęła tablica upamiętniająca żołnierzy AK. Ratusz zgłosił sprawę na policję, po czym znalazła się w Muzeum Wojska Polskiego. Jak powiedział sprawca portalowi tvn24.pl, zrobił to dlatego, że tablica wyglądała "niegodnie" i znalazł ludzi, którzy zajmą się jej renowacją.

Ukradł tablicę z mostu w Warszawie. "Było mi wstyd, jak ona wygląda"
Z mostu Śląsko-Dąbrowskiego zniknęła tablica upamiętniająca żołnierzy Armii Krajowej (Wikimedia Commons, Twitter)

O kradzieży stołeczny ratusz poinformował w piątek rano za pośrednictwem mediów społecznościowych. Sprawa została zgłoszona na policję, ale władze miasta poprosiły też mieszkańców Warszawy o pomoc w odnalezieniu tablicy.

Skradziono tablicę z mostu w Warszawie

Jak podaje TVN Warszawa, miejsce po skradzionej tablicy zostało zabezpieczone biało-czerwoną barierą. Wicedyrektorka Zarządu Dróg Miejskich Karolina Gałecka napisała na Twitterze, że 12 stycznia zajęło się tym pogotowie drogowe.

Kilka godzin później udało się jednak namierzyć zgubę. Okazało się, że tablica została przyniesiona przez jednego z członków grupy rekonstrukcji historycznej do Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej na Sadybie. Wcześniej informowano, że tablicę przekazano do renowacji, ale o tym nie wiedział żaden miejski urząd.

Tablica jest dziedzictwem wspólnym nie tylko dla mieszkańców Warszawy, ale dla całej Polski. Informacje o planach renowacji takich obiektów powinny być przekazywane do odpowiednich jednostek - powiedziała portalowi TVN Warszawa zastępczyni rzeczniczki ratusza Marzena Wojewódzka.

"Tablica wyglądała niegodnie"

Jak się okazało, tablicę z mostu zabrał Włodzimierz Panak, członek Zarządu Społecznego Komitetu Opieki nad Grobami Poległych Żołnierzy Batalionu "Zośka" i "Parasol". Jak powiedział, tablica wyglądała "niegodnie" i wymagała renowacji.

W rozmowie z portalem TVN Warszawa Panak powiedział, że nikt się do tej tablicy nie chciał przyznać. - Uznałem, że przyszedł czas, by zrobić z nią porządek, bo zbliża się kolejna rocznica akcji "Kutschera". Było mi wstyd, jak ona wygląda. Znalazłem ludzi, którzy zajmują się profesjonalną renowacją i działają przy muzeum - wyjaśnił.

Nie ukrywam, że to co się działo, było moją samowolką. Zdemontowałem tę tablicę, któregoś dnia, ponieważ formalności zbyt długo trwają. To mój błąd. Nie przemyślałem do końca sprawy i nie wziąłem pod uwagę tego, co może się stać — powiedział portalowi TVN Warszawa.

Tablica upamiętniająca żołnierzy AK

Tablica znajdowała się na północnej balustradzie mostu, w pobliżu praskiego wybrzeża. Upamiętniała śmierć żołnierzy Armii Krajowej, uczestników akcji Kutschera Zbigniewa Gęsickiego "Juno" i Kazimierza Sotta "Sokoła", którzy 1 lutego 1944 zostali zastrzeleni przez Niemców po skoku z mostu Kierbedzia do Wisły.

Zobacz także: Tych obrazów nie da się wymazać z pamięci. Strażak zdradza kulisy swojej pracy
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(9)
historyk
1 tyg. temu
Wyraźne stanowisko zajął natomiast gen. Władysław Anders. W liście do ppłk. Mariana Dorotycza-Malewicza „Hańczy” z 31 sierpnia 1944 r. napisał: „Byłem całkowicie zaskoczony wybuchem powstania w Warszawie. Uważam to za największe nieszczęście w naszej obecnej sytuacji. Nie miało ono najmniejszych szans powodzenia, a naraziło nie tylko naszą stolicę, ale i tę część Kraju, będącą pod okupacją niemiecką, na nowe straszliwe represje. (…) Chyba nikt uczciwy i nieślepy nie miał jednak złudzeń, że stanie się to, co się stało, to jest, że Sowiety nie tylko nie pomogą naszej ukochanej, bohaterskiej Warszawie, ale z największym zadowoleniem i radością będą czekać, aż się wyleje do dna najlepsza krew Narodu Polskiego. Byłem zawsze, a także wszyscy moi koledzy w Korpusie, zdania, że w chwili, kiedy Niemcy wyraźnie się walą, kiedy bolszewicy tak samo wrogo weszli do Polski i niszczą tak jak w roku 1939 naszych najlepszych ludzi – powstanie w ogóle nie tylko nie miało żadnego sensu, ale było nawet zbrodnią”.
historyk
1 tyg. temu
Kiedy Polacy ginęli, dzień po dniu, polskie podziemie przeżywało paraliż. – Polakom pomogli Niemcy i Sowieci. Tak, to wielki paradoks – mówi w rozmowie z Onetem Piotr Zychowicz. Sytuację wewnątrz Armii Krajowej symbolizuje spór między Kazimierzem Banachem a płk. Kazimierzem Bąbińskim. Gdy jeden prosi o pomoc dla Wołynia, drugi grozi mu Berezą Kartuską. – Wołyniacy zostali zdradzeni przez Polskę... byli zarzynani, gdy panowie się kłócili.
historyk
1 tyg. temu
Wołyniacy zostali zdradzeni przez Polskę. Olbrzymia część tych ludzi to byli osadnicy, których wysłano na Wołyń w dwudziestoleciu międzywojennym. A więc Polska rzuciła ich na trudną, wschodnią placówkę. A w najczarniejszej godzinie – pozostawiła ich samym sobie. Polska nie wzięła ich w obronę, nie ocaliła. To było przyczyną olbrzymiego rozczarowania i żalu, który do dzisiaj wyczuwa się w rozmowach z ocalałymi Wołyniakami. AK w momencie, gdy rozpoczęły się pierwsze mordy na Polakach, powinna była wyrzucić nierealistyczny plan akcji „Burza” do kosza. I rzucić się na ratunek rodakom, którzy znaleźli się w niebezpieczeństwie. Tego nie zrobiono i, moim zdaniem, był to błąd wręcz katastrofalny.
historyk
1 tyg. temu
Sprawa jest bardzo przykra, ale należy wreszcie mówić o niej głośno. Masowe mordy na Polakach zaczęły się w lutym 1943 r. i nasilały się z biegiem czasu – Armia Krajowa zachowywała się natomiast biernie. Nie reagowała. Mimo próśb i apelu, AK nie stworzyła na Wołyniu oddziałów partyzanckich, które mogłyby stawić opór banderowcom.
Tomix
1 tyg. temu
Wstyd Prezydencie Trzaskowski.
Haha
1 tyg. temu
Mi się nie podobają bilety narodowego banku polskiego które walają się po bankowych sejfach. Takie brudne, wymietolone...
Balb
1 tyg. temu
Mnie zastanawia jedno. Tablica ta wisiała na moście od lat 50 ubiegłego wieku. Świadczy to o tym, że mimo wszystko komuniści potrafili oddać cześć żołnierzom armii krajowej. Za to obecna władza czci tylko żołnierzy wyklętych zapominając o żoł. armii ludowej. Oni też ginęli w czasie wojny. Może nie mieli innej możliwości, żeby wrócić do kraju i walczyć z faszystami po właściwej stronie.
Piotr
1 tyg. temu
Co sie w tym kraju dziej.Samowola,nihilizm,wszechwiedza.
Kaj.
1 tyg. temu
W dobrej sprawie zdjęta i oddana do renowacji , wstyd dla UM WARSZAWKI .
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić