Umówili się przez internet. Chwilę później płonął samochód
Najpierw uszkodzili przystanek autobusowy, chwilę później płonął zaparkowany samochód. Wszystko zaczęło się od spotkania młodych mężczyzn, którzy wcześniej umówili się przez internet. Policja zatrzymała osiem osób, a główny podejrzany przyznał się do winy.
Wszystko wydarzyło się w nocy z 30 czerwca na 1 lipca w powiecie pińczowskim (woj. świętokrzyskie). Jak ustalili policjanci, dwie grupy młodych mężczyzn spotkały się po wcześniejszym umówieniu przez internet.
Podczas odpalania rac jedna z nich uderzyła w przystanek autobusowy, powodując pożar i uszkodzenia. Chwilę później uczestnicy pojechali do Działoszyc. Tam z jadącego Seata wystrzelono kolejną racę, która wpadła do zaparkowanego Forda. Samochód stanął w ogniu.
Straty oszacowano na około 10 tys. zł. Policjanci zatrzymali osiem osób. Zarzuty usłyszał 20-latek podejrzany o uszkodzenie przystanku i podpalenie auta. Mężczyzna przyznał się do winy.
Odpowiedzialność poniosą również pozostali uczestnicy zdarzenia, którzy usłyszeli zarzuty związane m.in. z nieostrożnym użyciem materiałów pirotechnicznych, posiadaniem narkotyków i wykroczeniami drogowymi.
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Dziennikarz specjalizujący się w tematyce biznesowej, sportowej i wojennej. Z mediami związany od 2011 roku, publikował m.in. w WP SportoweFakty, a obecnie w o2.pl. W swoich tekstach łączy analizę trendów internetowych z przystępnym językiem i wyczuciem społecznych nastrojów. Dziennikarz z zamiłowania, który nie boi się trudnych tematów. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, który po pracy lubi dobrą książkę oraz film. Kontakt: jakub.artych@grupaw.pl.