Źródło wideo: © PAP
Edyta Tomaszewska

Upozorował śmierć żony. Sąd zmienił wyrok na dożywocie

Sąd Apelacyjny w Gdańsku skazał Tomasza K. na dożywocie za zabójstwo żony i upozorowanie jej śmierci w Mezowie. Według sądu czyn był planowany z pełną premedytacją.

Najważniejsze informacje

  • Sąd Apelacyjny w Gdańsku zamienił wyrok 26 lat na dożywocie dla Tomasza K.
  • Sprawa dotyczy zabójstwa żony i upozorowania wypadku kolejowego na Kaszubach.
  • Według sądu czyn był planowany z pełną premedytacją.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał w poniedziałek prawomocny wyrok, zaostrzając dotychczasową karę z 26 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności dla Tomasza K. za zabójstwo 31-letniej żony Jolanty w miejscowości Mezowo na Kaszubach - informuje PAP.

Zmiana wyroku była odpowiedzią na apelację, w której prokuratura i rodzina zamordowanej domagały się dożywocia. Sędzia Leszek Mering w uzasadnieniu wskazał, że Tomasz K. działał z premedytacją, planując całą zbrodnię. Podkreślił również, że wyjaśnienia oskarżonego były niejednoznaczne i zmieniane w zależności od sytuacji procesowej.

– Zachowanie oskarżonego nie miało charakteru impulsywnego. Przeciwnie – zachowanie oskarżonego miało charakter w pełni planowy i zborny – wyjaśniał sędzia Mering. Dodał, że Tomasz K. szczególnie skrupulatnie pozorował swoje alibi oraz sposób realizacji przestępstwa, m.in. zostawiając światło i telefon w garażu.

Według sądu II instancji Tomasz K. zaplanował nie tylko sam mord, ale także próbował zatrzeć ślady, upozorowując śmierć żony w wyniku wypadku na torach. Z aktu oskarżenia wynika, że motywem miały być trudności w zaakceptowaniu rozpadu małżeństwa. Ostatecznie sąd uznał, że żadna inna kara poza dożywociem nie spełni celów prewencyjnych i ochronnych.

Dożywocie i finansowe zadośćuczynienie

Poza dożywociem Tomasz K. został również zobowiązany do wypłaty zadośćuczynienia dla najbliższych ofiary. Sąd nakazał, by Danuta i Jerzy B. otrzymali po 150 tys. zł, a Beata, Kacper, Jacek i Marek B. po 100 tys. zł. W uzasadnieniu wyroku, cytowanym przez PAP, wskazano: "Oskarżony jest osobą wysoce zdemoralizowaną, która powinna być izolowana od społeczeństwa".

Podczas uzasadnienia sędzia Mering zwrócił uwagę na wyjątkową bezwzględność sprawcy. W opinii sądu, Tomasz K. "jest egoistą, dla którego życie ludzkie nie ma żadnej wartości" i dlatego należy mu wymierzyć najsurowszy wymiar kary przewidziany przez prawo.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku jest ostateczny i kończy sprawę zabójstwa, które wstrząsnęło całą lokalną społecznością na Kaszubach.

Więcej wideo
Opłakane skutki gorączki złota w Afganistanie. Koparki pracują dzień i nocOpłakane skutki gorączki złota w Afganistanie. Koparki pracują dzień i noc
20-letni obcokrajowiec uciekał przed policją. Sąd wydał wyrok20-letni obcokrajowiec uciekał przed policją. Sąd wydał wyrok
Odebrał od seniorów 100 tys. zł. 33-latek w rękach policjiOdebrał od seniorów 100 tys. zł. 33-latek w rękach policji
Telefon w ręku, bez kasku. 15-latkę na hulajnodze potrąciło autoTelefon w ręku, bez kasku. 15-latkę na hulajnodze potrąciło auto
Paraliż na Sycylii. Polak pokazał nagranie z lotniskaParaliż na Sycylii. Polak pokazał nagranie z lotniska
Awantura na Mokotowie. 39-latek uszkodził trzy skuteryAwantura na Mokotowie. 39-latek uszkodził trzy skutery
19:00 na plaży we Władysławowie. Tłum. Czekali na zaćmienie Słońca19:00 na plaży we Władysławowie. Tłum. Czekali na zaćmienie Słońca
Wybrane dla Ciebie