Uratował życie 18-letniej pasażerce autobusu. "Zostanie doceniony przez firmę"
Gdy 18-letnia pasażerka warszawskiego autobusu linii 517 nagle straciła przytomność i osunęła się na podłogę, kierowca natychmiast zatrzymał autobus i podjął walkę o życie nastolatki. - Mogę zapewnić, że pan Andrzej zostanie doceniony przez firmę (...) - przekazał o2.pl Adam Stawicki, rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych.
W miniony piątek (24 kwietnia) autobus linii 517 zatrzymał się nagle kilka metrów przed przystankiem, naprzeciw wejścia do fundacji Uniters, przy Alejach Jerozolimskich. Jak się później okazało, w pojeździe rozpoczęła się dramatyczna walka o życie 18-letniej pasażerki.
Podczas jazdy nastolatka nagle straciła przytomność. Doszło do zatrzymania akcji serca. Pan Andrzej, kierowca autobusu, natychmiast ruszył z pomocą.
O dramatycznym zdarzeniu poinformowała wspomniana już fundacja Uniters. Z jej relacji wynikało, że mężczyzna reanimował 18-latkę aż do przyjazdu karetki i - zachowując przy tym spokój - "instruował ludzi, co i jak mają robić, by pomóc efektywnie".
- Kierowca ma na imię Andrzej. Dla nas jest bohaterem - podkreślono we wpisie. Post fundacji udostępniły Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie, zamieszczając wymowny komentarz: "Nie każdy bohater nosi pelerynę. Wspaniała, godna naśladowania postawa kierowcy!"
"Pełna empatii postawa"
Zapytaliśmy więc w MZA, czy - w związku z tym zdarzeniem - kierowca autobusu zostanie w jakiś sposób nagrodzony.
Mogę zapewnić, że pan Andrzej zostanie doceniony przez firmę za swoją pełną empatii postawę - przekazał o2.pl Adam Stawicki, rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych.
Dopytywany o szczegóły zaznaczył jednak, że na obecnym etapie nie jest jeszcze w stanie ich podać.
"Nie czuję się bohaterem"
Dwa dni po zdarzeniu kierowca zabrał głos w mediach społecznościowych, opisując dramatyczne chwile z własnej perspektywy. We wpisie podkreślił, że kluczowe było wsparcie innych osób, m.in. pasażerki, która zadzwoniła pod numer alarmowy i innej kobiety, która wspierała kierowcę podczas działań ratunkowych.
Nie pamiętam, jak to wszystko wyglądało dokładnie, bo to działo się bardzo szybko. Wiem tylko jedno, że nie jestem jedynym, który ratował młodą dziewczynę, i nie czuję się bohaterem, bo zrobiłem to, co pewnie każdy by zrobił, gdyby znalazł się w takiej sytuacji - zaznaczył pan Andrzej.
Dzięki szybkiej reakcji Karolina - tegoroczna maturzystka z CLV Liceum Ogólnokształcącego - trafiła do szpitala, gdzie otrzymała specjalistyczną pomoc.
Jeszcze wczoraj kierowca udostępnił wpis, informując, że potrzebna jest krew dla Karoliny - grupa krwi nie ma znaczenia. Krew można oddawać w punkcie krwiodawstwa w szpitalu MSWiA od poniedziałku do piątku w godzinach 7:30–13:00.