USA i Ekwador ruszają na kartele. Wsparcie amerykańskich komandosów
Stany Zjednoczone wspierają Ekwador w działaniach przeciw kartelom uznanym za organizacje terrorystyczne. Amerykańscy komandosi doradzają podczas nalotów i zapewniają wsparcie wywiadowcze.
Najważniejsze informacje
- USA i Ekwador prowadzą wspólne operacje przeciw kartelom narkotykowym w całym kraju.
- Amerykańskie siły specjalne doradzają i wspierają logistycznie, bez bezpośredniego udziału w szturmach.
- Część prawników krytykuje akcje na morzu jako „nielegalne, pozasądowe zabójstwa”.
Od kilku dni w Ekwadorze trwają skoordynowane działania wymierzone w infrastrukturę i logistykę karteli narkotykowych. Jak podał "New York Times", operacje mają zasięg ogólnokrajowy i obejmują uderzenia w obiekty wykorzystywane do przerzutu kokainy. PAP informuje, że Waszyngton włączył do współpracy żołnierzy sił specjalnych, którzy mają podnieść skuteczność lokalnych jednostek.
Według "NYT" amerykańscy operatorzy "doradzają i wspierają ekwadorskich komandosów podczas nalotów". Uczestniczą w planowaniu, analizie danych i logistyce, ale nie wchodzą bezpośrednio do akcji. Amerykańskie Dowództwo Południowe udostępniło nagranie z pierwszego nalotu, na którym widać ewakuację żołnierzy śmigłowcem. Jednocześnie cytowany przez gazetę przedstawiciel władz USA przyznał: "nie było jasne, jaki był dokładny cel misji ani czy zakończyła się ona sukcesem".
Policjanci przecierali oczy ze zdumienia. Obraz z mieszkania dilera
Ekwador nie jest producentem kokainy, ale stanowi jeden z głównych korytarzy dla ładunków z Kolumbii i Peru. Prezydent Daniel Noboa wskazał walkę z kartelami jako priorytet i zacieśnił współpracę z administracją prezydenta USA Donalda Trumpa. W agendzie Waszyngtonu zwalczanie przemytu narkotyków i ochrona granic pozostają elementem bezpieczeństwa narodowego, co sprzyja operacjom w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach.
Sporne działania na morzu
Jak przypomina nowojorski dziennik, od września siły USA przeprowadziły 44 ataki na jednostki pływające na Karaibach i we wschodnim Pacyfiku. Zginęło co najmniej 150 osób. Część ekspertów prawnych określa te interwencje jako "nielegalne, pozasądowe zabójstwa", wskazując, że wojsko nie może celowo atakować cywilów jedynie podejrzewanych o przestępstwa. Southern Command opisuje jednak bieżące operacje jako "potężny przykład zaangażowania partnerów w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach w walkę z plagą narkoterroryzmu".
Cel: infrastruktura karteli i bezpieczeństwo regionu
Bieżące naloty w Ekwadorze koncentrują się na obiektach i trasach wykorzystywanych do transportu narkotyków. Wsparcie wywiadowcze i logistyczne ma umożliwić precyzyjniejsze uderzenia i ograniczyć zdolności karteli do przerzutu. Dla Quito to test skuteczności nowej strategii bezpieczeństwa, a dla Waszyngtonu – ciąg dalszy działań wymierzonych w transnarodowe sieci przestępcze.
Źródło: PAP