W Hiszpanii wystawiono na sprzedaż całą wioskę. Cena zaskakuje

Hiszpańska wieś Salto de Castro to opustoszała miejscowość położona niedaleko granicy z Portugalią. Obecnie cała wioska została wystawiona na sprzedaż i czeka na nowego właściciela. Cena jest zaskakująca. Jej przyszły nabywca będzie musiał za nią zapłacić kilkaset tysięcy euro.

W Hiszpanii wystawiono na sprzedaż całą wioskęW Hiszpanii wystawiono na sprzedaż całą wioskę
Źródło zdjęć: © wikimedia commons
Paulina Antoniak

Na sprzedaż wystawiono całą miejscowość

Ostatnio coraz częściej możemy natrafić w sieci na ogłoszenia dotyczące sprzedaży całych miejscowości. Szczególnie często dotyczy to południa Europy. Pod koniec grudnia okazało się, że władze Pratola Peligna w regionie Abruzja we Włoszech wystawiły na sprzedaż 15 domów za symboliczną cenę 1 euro.

Z kolei teraz można stać się właścicielem całej wioski, a nie tylko jednej nieruchomości. Chodzi o hiszpańską miejscowość Salto de Castro położoną przy granicy hiszpańsko-portugalskiej. Ile trzeba zapłacić i jakie warunki trzeba spełnić?

W 2000 r. wieś położoną w pobliżu tamy na rzece Duero przejął jeden z biznesmenów działających w sektorze turystycznym. Niestety przekształcenie jej w kurort nie powiodło się.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jedziemy na wakacje. Portugalia

Sprzedająca wieś spółka planowała na hiszpańsko-portugalskim pograniczu wybudować turystyczną miejscowość z hotelem, sklepami i restauracjami. Projekt, na który inwestor wydał 300 tys. euro, nie powiódł się.

Firma z Toledo planowała wydać w opustoszałej miejscowości 5 mln euro. Teraz oczekuje, że sprzeda Salto de Castro za 600 tysięcy euro, czyli równowartość ok. 2,6 mln zł.

Niezwykle urokliwe miejsce

Poza 44 domostwami o kamiennych fasadach w hiszpańskiej wiosce znajdują się m.in. zabytkowy kościół, bar, hostel oraz budynek, który kiedyś pełnił funkcję szkoły. Większość znajdujących się tam zabudowań wraz z upływem lat została splądrowana i częściowo zniszczona.

Położenie hiszpańskiej wioski jest bardzo urokliwe. Nie jest to jednak obszar położony w pobliżu bardziej zaludnionej części obszaru. Miejscowość znajduje się w pagórkowatym regionie, w gminie Zamora, nad rzeką Duero, do której tuż obok dopływa mniejsza rzeka, malowniczo wijąca się Arroyo de la Ribera.

Salto de Castro powstała w latach 50. dla osób pracujących przy budowie pobliskiej tamy, a także ich rodzin. Po zakończeniu prac budowlanych w latach 80. mieszkańcy wyprowadzili się z miejscowości w poszukiwaniu lepszych perspektyw na przyszłość. Od tego momentu miejsce to całkowicie opustoszało.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni