W maju się chwalili. Teraz ogłaszają epidemię COVID-19

W Słowenii ponownie ogłoszono stan epidemii. Kilka miesięcy temu kraj ten jako pierwszy w Europie ogłosił, że jest wolny od koronawirusa.

Premier Słowenii Janez Jansa Premier Słowenii Janez Jansa
Źródło zdjęć: © PAP, EPA | OLIVIER HOSLET

Na terenie Słowenii ponownie wprowadzono stan epidemii. W maju kraj ten jako pierwszy na Starym Kontynencie ogłosił, że jest wolny od epidemii. Niestety w ostatnich tygodniach odnotowano znaczny wzrost zakażeń. Ponowne wprowadzenie stanu epidemii pozwoli wprowadzać dalsze obostrzenia, dzięki którym walka z koronawirusem może okazać się bardziej skuteczna.

Premier Słowenii Janez Jansa zwrócił się do wszystkich obywateli. Poprosił ich o odpowiedzialne zachowanie w tej bardzo trudnej sytuacji. Nadmienił, że zdrowie ludzi jest w teraz najważniejsze - donosi Associated Press.

Okres epidemii potrwa co najmniej 30 dni. Władze mają nadzieje, że po upływie tego czasu sytuacja się ustabilizuje. W związku z tym na terenie całego kraju zaostrzono przepisy dotyczące masek na twarz, ograniczono pracę barów i restauracji. Podjęto również decyzję, aby większość uczniów i studentów przeszła na nauczanie zdalne.

Słowenia jest małym państwem, liczącym nieco ponad dwa miliony mieszkańców. Dopiero 11 września po raz pierwszy odnotowano tam ponad 100 zakażeń w ciągu doby. Od tego czasu sytuacja cały czas się pogarsza. 17 października padł absolutny rekord 897 zakażeń. Od początku pandemii koronawirusem w Słowenii zakaziło się 13 678 osób, a 189 z nich zmarło.

Koronawirus. Medycy zarobią lepiej? Stanisław Karczewski zdradza szczegóły

Wybrane dla Ciebie