Ważna decyzja biskupa Odera. Tak chce walczyć z brakiem powołań

Liczba kandydatów do kapłaństwa w Polsce maleje. W katowickim seminarium naukę w tym roku rozpocznie tylko 15 nowych kleryków. Problem w tym, że nie pochodzą oni z jednej diecezji, a z trzech. O przeniesieniu kleryków miał zdecydować biskup gliwicki Sławomir Oder.

Sławomir Oder, biskup gliwicki.Sławomir Oder, biskup gliwicki.
Źródło zdjęć: © PAP | Micha� Meissner
Mateusz Kaluga

W katowickim Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym naukę w tym roku rozpocznie 15 nowych kleryków, czyli mniej o dwóch w porównaniu do roku ubiegłego. "Tylko siedmiu alumnów, rozpoczynających naukę w Katowicach, pochodzi z tutejszej archidiecezji. Pozostałych ośmiu to przyjezdni z diecezji opolskiej (sześć osób) i gliwickiej (dwie osoby)" - podaje "Gazeta Wyborcza".

Decyzją biskupa Sławomira Odera klerycy z diecezji gliwickiej pozostaną w katowickim seminarium i tutaj odbędą całą formację. W Opolu pozostaną tylko gliwiccy klerycy ze starszych roczników. W ten sposób powoli wygaszana jest obecność kleryków diecezji gliwickiej w Opolu — mówi "GW" ks. Krzysztof Matuszewski, rektor Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach.

Dziennik przypomina, że jeszcze kilka lat temu rok propedeutyczny zaczynało ponad 20 osób. Obecnie seminaria muszą łączyć siły, by zapewnić odpowiednie warunki kształcenia. W Częstochowie, gdzie przeniesiono kleryków z diecezji sosnowieckiej, w tym roku naukę rozpocznie trzech kandydatów z tej diecezji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

To jednak nie koniec problemów z powołaniami. W diecezji bielsko-żywieckiej formacje będą w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej. Zgłosiło się sześciu kleryków. W zeszłym roku kształciło się tu 12 osób.

Rektor krakowskiego seminarium w rozmowie z "Wyborczą" tłumaczy, że klerycy 26 września rozpoczną etap propedeutyczny rekolekcjami w Zakrzowie, następnie będą w ośrodku formacyjnym i budynku seminarium przy ulicy Podzamcze w Krakowie. Następnie zostaną przyjęci do seminarium.

To czas, gdy młodzi, jeszcze poza murami seminarium, uczą się życia wspólnotowego, pogłębiają modlitwę i mogą stworzyć silne więzi rocznikowe. Dla przełożonych to także możliwość obserwacji i pomocy w nadrobieniu ewentualnych braków – wyjaśnia ks. Robert Młynarczyk.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Tragiczna śmierć księdza. Zginął w drodze na kolędę
Tragiczna śmierć księdza. Zginął w drodze na kolędę
Atak na funkcjonariuszy przy Uniwersytecie Arystotelesa. 313 osób zatrzymanych
Atak na funkcjonariuszy przy Uniwersytecie Arystotelesa. 313 osób zatrzymanych
Wpadka polskiego komentatora na igrzyskach olimpijskich. Musiał przepraszać
Wpadka polskiego komentatora na igrzyskach olimpijskich. Musiał przepraszać
Takie zdjęcie zamieścił. Jest decyzja w sprawie narciarza
Takie zdjęcie zamieścił. Jest decyzja w sprawie narciarza
Clinton chciał węgierskiego ataku na Serbię? Orban zabrał głos
Clinton chciał węgierskiego ataku na Serbię? Orban zabrał głos
Nie mogła podnieść matki. Natychmiast wezwała służby
Nie mogła podnieść matki. Natychmiast wezwała służby
Taka sytuacja na stacji. Pokazał, co zrobił taksówkarz
Taka sytuacja na stacji. Pokazał, co zrobił taksówkarz
Dramat na Śląsku. Kościół został zalany. "Doszło do wycieku"
Dramat na Śląsku. Kościół został zalany. "Doszło do wycieku"
Dwa Peugeoty rozbite. Tragedia na Mazowszu
Dwa Peugeoty rozbite. Tragedia na Mazowszu
Nietypowe utrudnienia na jezdni. Łabędź zablokował S3 pod Goleniowem
Nietypowe utrudnienia na jezdni. Łabędź zablokował S3 pod Goleniowem
Tragedia. Nie żyje ochroniarz jednostki w Dęblinie
Tragedia. Nie żyje ochroniarz jednostki w Dęblinie
Leżał zziębnięty na zaśnieżonym polu. Świadkowie wezwali służby
Leżał zziębnięty na zaśnieżonym polu. Świadkowie wezwali służby