"Wciągnęło mnie". Niecodzienna interwencja pod wiaduktem
Pod jednym z wiaduktów dwa samochody osobowe utknęły w ogromnym rozlewisku. Gdy na miejsce przyjechali policjanci, nie kryli zdziwienia. Jeden z kierowców tłumaczył krótko: "Wjechałem i zgasło. Wciągnęło mnie". Funkcjonariusz skwitował sytuację z humorem, sugerując, że do obowiązkowego wyposażenia auta warto dopisać... ponton.
Czy udało się wydostać zatopione pojazdy i jak zakończyła się ta nietypowa interwencja? Obejrzyj fragment programu "Policjanci z sąsiedztwa" i zobacz, co wydarzyło się na miejscu.
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.