"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
Prokuratura ustala okoliczności wypadku w Choceniu (woj. kujawsko-pomorskie), w wyniku którego zginęła 26-letnia Katarzyna. Kobieta była w 4. miesiącu ciąży. - Nadal do prokuratury nie zgłosili się bezpośredni świadkowie tego zdarzenia - przyznaje w o2.pl prok. Tomasz Chechła z Prokuratury Rejonowej we Włocławku.
Wypadek miał miejsce 14 lutego około godziny 12:45 w miejscowości Choceń na ulicy Czerniewickiej - to droga wojewódzka nr 269. Doszło tam do zderzenia samochodu marki BMW, którym jechała 26-letnia Katarzyna, a także Audi, którym podróżował 22-latek. Niestety, kobieta zginęła na miejscu. Była w 4. miesiącu ciąży. Poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala.
Jak się dowiadujemy, we wtorek (17 lutego) odbyła się sekcja zwłok kobiety. Śledczy będą jeszcze czekali na szczegółową opinię co do jej śmierci, ale obecnie nie ma wątpliwości, że to wypadek był przyczyną zgonu. Największą zagadką dla śledczych jest to, jak do niego doszło.
Na tę chwilę nie ma wiążących ustaleń co do szczegółowych przyczyn wypadku. Dopóki nie uzyskamy opinii biegłego z zakresu wypadku ruchu drogowego, dopóty zakładamy wiele hipotez i wariantów do sprawdzenia. Być może konieczne będzie powołanie większego zespołu biegłych do tej sprawy - mówi o2.pl prok. zastępca prokuratora rejonowego we Włocławku Tomasz Chechła. - Nadal do prokuratury nie zgłosili się bezpośredni świadkowie tego zdarzenia. To może być kluczowy element potrzebny do wyjaśnienia przyczyn zdarzenia - przyznaje.
Śledczy byli w sobotę w Choceniu. Przede wszystkim dokonali oględzin miejsca wypadku, w tym śladów na drodze, ale zabezpieczono również pojazdy biorące udział w zdarzeniu. Mąż ofiary w rozmowie z "Super Expressem" powiedział, że Audi nie miało zimowych opon. Dodał, że szuka kierowcy daewoo lanosa, który miał widzieć wypadek. Śledczy nie są jednak na razie w stanie odnieść się do kwestii opon - czekają na komplet materiałów z policji i przede wszystkim ustalenia biegłych.
Mężczyzna przebywa w szpitalu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Po wypadku badano go na obecność alkoholu. Był trzeźwy - mówi nam prokurator.
Rzecznik policji we Włocławku przekazał "Wirtualnej Polsce", że 22-letni kierowca został przesłuchany przez funkcjonariuszy, którzy nie ujawniają treści jego zeznań.
Policja zwróciła się do osób, które były świadkami tego zdarzenia lub mogą posiadać jakiekolwiek informacje mogące pomóc w tej sprawie (nagrania z wideorejestratorów), o kontakt osobisty lub telefoniczny z Wydziałem dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji we Włocławku ul. Okrężna 25, telefonicznie 47 753 56 01 lub 47 753 56 03 lub na numer alarmowy 112.
Mł. asp. Tomasz Tomaszewski w rozmowie z o2.pl twierdzi, że nie może powiedzieć, czy jacyś świadkowie się zgłosili na policję. Zapewnia jednak, że do piątku wszystkie materiały dotyczące zdarzenia mają dotrzeć prokuratury i to ona podejmie decyzję, jaki będzie dalszy kierunek postępowania.
Rafał Strzelec, dziennikarz o2.pl