Wlał jej do pyszczka żrącą substancję. Teraz posiedzi za kratami
Mała suczka o wdzięcznym imieniu Zizi przeszła rok temu prawdziwe piekło. Pijany Marcin W. wlał jej do pyszczka żrącą substancję. Dopiero po kilku dniach jego partnerka zawiozła zwierzę do weterynarza. Pies na szczęście trafił pod opiekę Fundacji Centaurus we Wrocławiu, gdzie lekarze walczyli o jej zdrowie i życie.
Źródło zdjęć: © Ratujemyzwierzaki.pl