Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na

Właścicielka sklepu z Ostrowca wyprosiła pielęgniarza. Bała się koronawirusa

104
Podziel się:

Medycy stojący na pierwszej linii frontu w walce z pandemią, ostatnio mogą spodziewać się już nie tylko oklasków. Dowiadujemy się o kolejnych przypadkach, gdy podziw zostaje zastąpiony przez lęk i niechęć. Ze skandaliczną reakcją spotkał się pielęgniarz z Ostrowca, który przez wykonywany zawód został wyproszony z osiedlowego sklepu.

Koronawirus. Pielęgniarz z Ostrowca został wyproszony ze sklepu osiedlowego
Koronawirus. Pielęgniarz z Ostrowca został wyproszony ze sklepu osiedlowego (Getty Images)

Pan Patryk, pielęgniarz z Oddziału Intensywnej Terapii ostrowieckiego szpitala spotkał się z nieprzyjemną sytuacją w osiedlowym sklepie. Mężczyzna został wyproszony przez właścicielkę, która bała się roznoszenia zarazków.

Jest mi po ludzku bardzo przykro. Właścicielka doskonale wiedziała, gdzie pracuję. Zażądała, bym opuścił sklep, bo nie chce żebym przynosił zarazki - mówił pan Patryk w rozmowie z Radiem Ostrowiec.

Niechęć do lekarzy staje się coraz częstszym zjawiskiem. Przykład pana Patryka nie jest odosobniony, podobne sytuacje zauważa także wśród swoich kolegów i koleżanek z pracy. Wielokrotnie dochodzi do piętnowania lekarzy.

Sąsiedzi koleżanek patrzą na nie jak na trędowate. Nie jest to przyjemne, bo codziennie pracujemy z pacjentami, każdemu pomagamy, chodzimy na interwencje czy reanimacje. Nie wybieramy sobie pacjentów, oni przychodzą do nas - mówi pan Patryk.

Doktor Renata Węsek, anestezjolog pracująca w ostrowieckiej lecznicy jest oburzona takim zachowaniem. W rozmowie z Radiem Ostrowiec podkreślała, że sugerowanie, że lekarze w większym stopniu roznoszą bakterie i wirusy to wprowadzanie ludzi w błąd.

Medycy muszą szczególnie dbać o siebie, muszą zachowywać wszelkie procedury. My mamy większą świadomość zagrożenia, więc sugerowanie, że roznosimy wirusy czy bakterie bardziej niż inne osoby, jest wprowadzaniem w błąd. Należy reagować na takie zachowania, tłumaczyć ludziom jak jest naprawdę, edukować społeczeństwo - mówiła w Radiu Ostrowiec.

Wciąż widzimy jednak wiele pozytywnych gestów solidarności z medykami. Wiele restauracji włączyło się w pomoc lekarzom, dostarczając darmowe posiłki bezpośrednio do szpitali w ramach akcji #PosiłekDlaLekarza. Pomoc dotyczy także produkowania z własnych środków sprzętu ochronnego, którego wciąż brakuje i udział w akcjach, wspierających medyków drogą internetową.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński o zakrywaniu twarzy

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(104)
...
11 miesięcy temu
Bardzo podziwiam Panią sprzedawczynię. Nas lekarze do szpitali nie chcą przyjmować, lekarze domowi każą czekać w domu, może się poprawi więc Pani ze sklepu zastosowała taki sam standard jaki te lekarskie mendy stosują wobec "plebsu", "pospólstwa" czy jak oni tam na nas wołają.
g hhhsdzre
rok temu
Pani sprzedawczyni, chichot losu może sprawi, że pani bedzie na cowid chora i własnie ten ratownik będzie pani pomagal. Czy wyprosi panią z oddziału, żeby pani nie zarażała??? Powinien???Jak pani sądzi. Los bywa złośliwy, droga pani
nie kupujcie
rok temu
u tej baby osiedlowy bojkot sklepu
Erwin
2 lata temu
Prada leży po środku.Jest grupa w pełni świadomych ,zaangażowanych,odpowiedzialnych za siebie i pacjentów, uczciwych lekarzy ale są też i nieodpowiedzialni za siebie i pacjentów . Może przykład? Proszę bardzo. Strzelce Opolskie woj. Opolskie. Do tego miasta koronawirusa przywlekli....lekarze!!! po swych zagranicznych wojażach na nartach we...Włoszech i Austrii.I źródłem zakażeń na całą tą miejscowość i...powiat stał się miejscowy szpital powiatowy.Bo pozakażali pacjentów i rodziny pacjentów,min. na oddziale....położniczym!,gdzie nawet noworodki się od nich pozarażały.A żona pana doktora ,też dochtórka,.... zamiast przebywać w domowej izolacji ..wybrała się bez najmniejszego skrepowania do sklepów na zakupy.Jak widziała że ludzie zaczęli wydzwaniać do sanepidu i na policję to w pospiechu uciekła do domu.I to są fakty a nie jakieś bliżej nieokreślone konfabulacje czy też pomówienie.Bo o tym wszyscy mieszkańcy tej miejscowości wiedzą.
E nde
2 lata temu
A co będzie jak poprosi o pomoc powinni ją olać i wyprosić że szpitala
Wioletta
2 lata temu
Tylko jak skończy się epidemia to do lekarza pierwsza się zgłosi z chorobą. Przecież należy się odpowiednio ubrać i chronić twarz maseczką. Wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo zarażenia siebie i lekarza
Andol
2 lata temu
Zapisać i niech sama się leczy
deadpool
2 lata temu
..gdzie ten sklep dokładnie, chyba trzeba tam PORZĄDKI tzn. zakupy zrobić...
Chch
2 lata temu
Pielęgniarki... Powinni wypraszac chorych że szpitala, bo tez się boją
MOHER
2 lata temu
SANEPID POWINIEN ZADBAĆ O PRZESTRZEGANIE HIGIENY W TYM SKLEPIE.
Wolny
2 lata temu
Myślę że sama jest nosicie łka wirusa i nie chciała zarazić unikajcie tego sklepu ja Ognia
trybun
2 lata temu
Niestety to wina rządu. Bezmyslny opór w sprawie badań personelu medycznego A co za tym idzie przypadki zarażenia pacjentów spowodował takie właśnie myślenie części społeczeństwa. Być może ta pani sama jest nosicielem wirusa z racji wykonywanej pracy jak wiele innych osób ale to medyków posadza się o nosicielstwo. To przykre. A poza tym świadczy o marnej świadomości społecznej. Życzę tej pani dużo zdrowia.
Andrzej
2 lata temu
Wyprośmy Panią właścicielke sklepipku osiedlowego ze szpitala w razie zachorowania... bardzo skuterczna metoda.
Jajj
2 lata temu
Pewnie baba glosuje na pis,pasuje do nich jak ulal
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić