Wnykarz przyłapany. Leśnicy pokazali nagranie z lasu

Leśnicy z woj. lubelskiego opublikowali nagranie z lasu. Dzięki fotopułapkom udało się przyłapać na gorącym uczynku mężczyznę, który zakładał wnyki. Tym samym nie skrzywdzi już kolejnych zwierząt. Grozi mu nawet pięć lat pozbawienia wolności.

Wnykarz przyłapany na fotokomórce.Wnykarz przyłapany na fotokomórce.
Źródło zdjęć: © RDLP Lublin
Mateusz Kaluga

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie poinformowała o udanych działaniach strażników leśnych z Nadleśnictwa Rudnik (woj. lubelskie). - Wnykarz zatrzymany. Po kilku miesiącach działań, strażnicy ujęli na gorącym uczynku kłusownika, który zastawiał w lasach wnyki. Dzięki nagraniom z fotopułapek udało się go zidentyfikować i postawić przed wymiarem sprawiedliwości - informuje RDLP w Lublinie.

Wnykarz to osoba, która rozstawia wnyki, czyli stalowe lub druciane pułapki, które zaciskają się na ciele zwierząt. Są głównie montowane na ścieżkach i przesmykach leśnych. Często w jednym miejscu jest ich nawet kilkadziesiąt.

Skazują schwytane zwierzęta na ogromne cierpienie, głód i powolną śmierć. Stanowią też zagrożenie dla ludzi poruszających się po lesie. Niestety, wnykarstwo to problem ogólnopolski - dodaje RDLP.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sprzedaje 300 aut rocznie. Unika rynku niemieckiego

Eksperci mówią wprost, że kłusownictwo prowadzi do najbardziej brutalnych i barbarzyńskich sposobów uśmiercania zwierząt. Leśnicy przypominają, że kłusownictwo jest przestępstwem – za takie czyny może grozić nawet kara pozbawienia wolności do lat 5, zgodnie z art. 53 Prawa łowieckiego.

Strażnicy leśni, we współpracy z policją i innymi służbami, zwalczają proceder w celu ochrony lasu oraz ich mieszkańców. Leśnicy dodają, że kłusownicy najczęściej zastawiają wnyki na sarny i jelenie, ale "mile widziane" dla nich są też dziki i różne ptactwo. Były również przypadki, że złapał się też wilk.

Konał długie dni. Pętla wnyka znajdowała się na obręczy miednicy. Wiemy, że on wył i skomlał od osób z miejscowości, w której się schwytał - mówił Kamil Mika, komendant straży w Nadleśnictwie Lubartów.

W przypadku zauważenia wnyk w lesie, nie warto samemu ich ściągać. Powinniśmy unieszkodliwić to urządzenie poprzez rzucenie gałęzi w taki sposób, który uniemożliwi schwytanie zwierzyny. Następnie należy powiadomić straż leśną lub policję.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie