Wszedł do sklepu w negliżu, groził kobiecie gwałtem. Skandal w Opolu

Do jednego ze sklepów w Opolu wszedł mężczyzna w samej bieliźnie, podszedł do kasjerki i powiedział, że chce ją zgwałcić. Musiała interweniować policja.

sklepsklep
Źródło zdjęć: © WP | Mateusz Madejski

Do niecodziennego zdarzenia doszło we wtorek około godz. 21. Do jednego ze sklepów w Opolu wszedł mężczyzna w butach, skarpetach i czerwonych majtkach. Jak czytamy na portalu prostozopolskiego.pl, mężczyzna miał zagrozić kasjerce, że ją zgwałci. Zdezorientowana kobieta zaalarmowała policję.

Mundurowi napotkali na terenie osiedla im. Armii Krajowej mężczyznę wyłącznie w bieliźnie. Zachowywał się irracjonalnie, dlatego został przez policjantów zabrano do szpitala neuropsychiatrycznego przy ul. Wodociągowej - tłumaczy Agnieszka Nierychła, oficer prasowy komendy miejskiej policji w Opolu.

Inni przyglądali się biernie

We wtorkowy wieczór w sklepie przebywali inni klienci, ale... nikt nie zareagował. Ostatecznie mężczyzna wyszedł ze sklepu. Po przyjeździe funkcjonariuszy policji szybko udało się namierzyć mężczyznę, który szedł do jeden z klatek na osiedlu.

Na szczęście nikomu się nic nie stało, a problematyczny mężczyzna został zatrzymany na dłużej w szpitalu na ul. Wodociągowej w Opolu.

Znacznie drastyczniejszy przypadek bierności świadków miał miejsce ostatnio w Nowym Jorku. Tam jednak doszło do tragedii, gdyż bezdomny mężczyzna gwałcił kobietę w obecności świadków. Nikt nie zareagował.

Dyskusja o aborcji. Polityk PiS użył kontrowersyjnego porównania

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie