Wybuch w Nashville. Sprawa jest coraz bardziej zagadkowa

W bożonarodzeniowy poranek na ulicach Nashville doszło do ogromnego wybuchu. Gubernator poprosił o interwencję obecnego jeszcze prezydenta USA, Donalda Trumpa.

nashvilleEksplozja zniszczyła centra i telefoniczne, oraz kilka budynków. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych.
Źródło zdjęć: © PAP

Eksplozja w Nashville przyniosła ogromne zniszczenia. W wyniku zamachu zdewastowano kilka budynków, padły również linie si centra telefoniczne w wyniku czego zakłócenia usług komórkowych sięgają aż do sąsiednich stanów Kentucky i Alabamy.

Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych. Ratownicy będący na miejscu zdarzenia utrzymują, że to wynik ogromnego szczęścia i pracy funkcjonariuszy, którzy szybko ewakuowali mieszkańców chwilę po tym, jak otrzymali "ostrzeżenie" o wybuchu od napastnika.

Dziś rano byłem w miejscu wybuchu. Zniszczenia są szokujące i to cud, że obyło się bez ofiar śmiertelnych wśród mieszkańców - napisał gubernator Tennesse Bill Lee na Twitterze.

Policja w Nashville współpracuje z Waszyngtonem, aby znaleźć sprawcę wybuchu. Pomoc z góry okazuje się niezbędna. Gubernator Tennessee Bill Lee zwrócił się do prezydenta Trumpa o pomoc federalną.

Do miasta przyjechało setki agentów. FBI działa już na miejscu, by sprawdzić, czy napastnik działał sam, czy była to grupowa akcja. Informację o wszczęciu działania FBI podał agent specjalny z biura terenowego FBI w Memphis Douglas Korneski.

Zakupy na święta on-line. Polacy idą na rekord

Wybrane dla Ciebie