Wybuchł skandal. Dyrektorka przyszła tak na lekcje. Co na to rodzice?

Szokujące zachowanie dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 313 przy ul. Cybisa na warszawskim Ursynowie. Alicja P. pojawiła się pijana w pracy. Na miejscu interweniowała policja. Co o dyrektorce mówią rodzice?

.Wybuchł skandal. Dyrektorka przyszła tak na lekcję. Co na to rodzice?
Źródło zdjęć: © Google Maps

Nie milkną echa zachowania dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 313 przy ul. Cybisa na Ursynowie (Warszawa), która przyszła do pracy pod wpływem alkoholu. Kobieta prowadziła zajęcia informatyczne z uczniami klas 1-3.

Policję wezwał anonimowy informator. Policjanci przeprowadzili trzykrotne badanie trzeźwości. Alicja P. miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Dostaliśmy zgłoszenie, że dyrektor szkoły prawdopodobnie jest pod wpływem alkoholu. Policjanci przyjechali na miejsce, nauczycielka została poddana badaniu trzeźwości. Wykazało ono, że znajduje się w stanie nietrzeźwości. Zarządzanie szkołą przejął wicedyrektor, a wobec dyrektora prowadzone jest postępowanie przez nas o wykroczenie z art. 70 Kodeksu wykroczeń - poinformowała portal z Ursynowa podkom. Ewa Kołdys z mokotowskiej komendy policji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Motorniczy i pasażerka powstrzymali rasistę. Nagranie z Torunia

Czy zachowanie dyrektorki już wcześniej wzbudzało podejrzenia?

- Nie zauważyliśmy, żeby coś było nie tak. Zawsze normalnie się zachowywała na przerwach i podczas lekcji - powiedział jeden z tegorocznych absolwentów szkoły w rozmowie z "Faktem".

Skandaliczne zachowanie dyrektorki wywołało wiele komentarzy wśród rodziców. - To, co się stało, jest niedopuszczalne i nie powinno nigdy mieć miejsca. Jestem w stanie wszystko zrozumieć, bo przecież każdy jest tylko człowiekiem. Alkohol też jest dla ludzi, ale nie w pracy i to w dodatku na terenie szkoły, gdzie ma się kontakt z dziećmi. Chyba nie taki przykład powinno im się dawać - podkreśla reporterowi "Faktu" jedna z matek.

Osobiście uważam, że Kuratorium Oświaty częściej powinno sprawdzać placówki szkolne, bo to, co się w nich dzieje woła o pomstę do nieba - mówi z kolei pani Ewa cytowana przez "Fakt".
Wybrane dla Ciebie