Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
ESO
|
aktualizacja

Chorwackie media: tachograf zniszczony. To oznacza jedno

535
Podziel się:

Pojawiły się problemy w śledztwie dotyczącym tragicznego wypadku z udziałem polskiego autokaru w Chorwacji, w którym zginęło 12 Polaków. Jak podały chorwackie media, tachograf polskiego autobusu został zniszczony, przez co nie da się odczytać prędkości, z jaką poruszał się pojazd.

Chorwackie media: tachograf zniszczony. To oznacza jedno
W wypadku polskiego autokaru w Chorwacji zginęło 12 osób. (PAP, Matija Habljak/PIXSELL)

W sobotę 6 sierpnia ok. godz. 5:40 doszło do tragicznego wypadku z udziałem polskiego autokaru. Doszło do niego na autostradzie A4 pod Zagrzebiem w Chorwacji. W pewnym momencie autokar, którym podróżowały 42 osoby i dwóch kierowców zjechał z trasy, wpadł do rowu i uderzył w betonowy przepust. W wypadku zginęło 12 osób, wielu pielgrzymów, którzy mieli dotrzeć do Medjugorie wciąż walczy o życie w chorwackich szpitalach.

Chorwackie media o zniszczonym tachografie

Jak ustalił chorwacki portal "Jutarnji List", tachograf polskiego autobusu został zniszczony w wypadku. Technik próbował odczytać dane z urządzenia, jednak z uwagi na jego uszkodzenia nie było to możliwe.

Chorwacki portal zapytał inżyniera Zorana Kalauza, który jest dyrektorem firmy zajmującej się tachografami o opinię w tej sprawie.

Oznacza to, że nie będzie możliwe określenie, z jaką prędkością jechał kierowca w chwili wypadku, choć przepisowo na tym odcinku drogi prędkość powinna wynosić 100 km/h - tłumaczy expert.

Jak podaje portal, w tachografie znajdowały się dwie cyfrowe karty kierowcy, co wskazuje, że polski przewoźnik prawidłowo zatrudnił dwóch kierowców na tak długą podróż (jeden kierowca nie mógł, zgodnie z przepisami, samodzielnie odbyć podróży z Polski do Medjugorje).

Według danych z kart kierowców, do momentu wypadku kierowcy nie popełnili żadnych naruszeń procedur zawodowych i po określonej liczbie godzin zmieniali się - dodaje Zoran Kalauz.

Ofiarami wypadku byli uczestnicy pielgrzymki do Medjugorie. - To była pielgrzymka organizowana przez biuro Bractwa św. Józefa, która wyjechała wczoraj z Częstochowy do Medjugorie. Wśród pielgrzymów było trzech księży, sześć zakonnic, reszta to głównie świeccy pielgrzymi - przekazał rzecznik polskiego MSZ.

Ambasada RP w Zagrzebiu uruchomiła infolinię, pod którą członkowie rodzin ofiar mogą uzyskać informacje: +38 514 899 414.

Zobacz także: Rekordowo wysokie ceny nad morzem? Ekspert o "specyficznym roku"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(535)
Piterson69
2 miesiące temu
Zaraz stwierdzą że to wina Tuska.
eiXor
2 miesiące temu
Skończcie już ten temat. Ludzie giną wszędzie i codziennie. Msze w całej Polsce za ofiary? Kpina...
czytam
2 miesiące temu
z tego co czytam na różnych portalach, to już wiadomo, że nie ma takiego podmiotu jak "biuro Bractwa św. Józefa". Takie były tylko pierwsze wiadomości.
OLO
2 miesiące temu
Czepiacie się firmy transportowej i kierowców. Ja mam pytanie gdzie był przewodnik? Towarzystwa turystyczne zawsze wysyłają przewodników. Tym razem takiego nie było bo to nie było biuro turystyczne, a firma KRZAK. Za taką wycieczkę to się płaci po około 3000 zeta od osoby, a tu był chyba jakiś rabat? Pewnie płacili po 1000 zeta od osoby i dlatego 6 noclegów podczas 9 dniowej wycieczki.
krab
2 miesiące temu
Wszyscy wieszają psy na kierowcy. Miał 72 lata i co z tego? Jak miał wszystkie badania i został dopuszczony do pracy to ja w tym nic złego nie widzę. Firma transportowa ma kontrolę. O.K. Może jeszcze zrobić kontrolę w biurze podróży, a raczej w firmie KRZAK. Ta firma to nie biuro podróży, a jakiś cwaniak co tak nazwał swoja firmę. A w wycieczce uczestniczyli obywatele Polscy, a nie pielgrzymi. W Konstytucji RP nie ma sformowania pielgrzymi. Dlaczego przedstawiciele polscy pojechali na miejsce zdarzenia (ministrowie) jak byli to pielgrzymi? Episkopat powinien tam skierować swoich wysłanników. Znowu sprawa zostanie zamieciona pod dywan bo to pielgrzymi kościoła rzymskokatolickiego, a nie obywatele Polski. Szukają dziury w całym u przewoźnika, może pora zająć się nielegalnie organizującym wycieczki biurem podróży, firmą KRZAK.
adrianka
2 miesiące temu
Czy to tak trudno zrozumiec, ze byc może nie wyrobił sie na łuku, który okazuje sie był dość ciasny?
kawinus
2 miesiące temu
Wiek kierowcy nie odgrywa tu żadnej roli bo nie wiadomo czy młody 22letni niedoświadczony kierowca wyszedł by z opresji w razie awarii
XYZ
2 miesiące temu
Zamiast dochodzenia powinni sprawdzić czy byli szczepieni na covid...
Sonia
2 miesiące temu
Bez odrobiny złośliwości, ale chciałabym zapytać osoby wierzące. Jak podchodzicie do tego tematu? Jechali na pielgrzymkę, katolicy, osoby duchowne, ze śpiewem na ustach. Czy bóg tego chciał? Jeżeli nie chciał, to dlaczego będąc dobrym i wszechmogącym nie zapobiegł temu wypadkowi? Pytam, bo ciężko jest mi uwierzyć w jakąś "opatrzność". Proszę o poważne odpowiedzi.
Zgred
2 miesiące temu
Czy szczątki autobusu wrócą do Polski? Skoro było słychać huk to może trotyl w kołach?
Yanko Musican...
2 miesiące temu
"Wśród pielgrzymów było trzech księży, sześć zakonnic, reszta to głównie świeccy pielgrzymi" - o co chodzi w tym zdaniu?
Apostata
2 miesiące temu
Pielgrzymkowa klasyka, czyli ma być tanio niekoniecznie bezpiecznie. Stary gruchot, dziadek emeryt za kierownicą, olewanie ograniczeń prędkości, przekraczanie czasu pracy. Szczęśliwie tachograf uległ zniszczeniu więc szemrana foremka dalej będzie wozić owieczki.
Suweren
2 miesiące temu
A Jarek tez ma 72 lata i steruje nie tylko jakims autobusem ale całą nawą państwową z 39 milionami pasażerów.... Co z nami będzie????
bogdan
2 miesiące temu
Odgłos słyszany przez świadka w autobusie mógł być wynikiem "wystrzału" opony lub uderzeniem o karoserię zerwanego paska klinowego w komorze silnika co mogło przyczynić się do pozbawienia kierowcy wspomagania układu kierowniczego. Prędkość przed na wysokości kamery wideo wynosiła około 100 km/h gdyż odcinek ok. 100 m pomiędzy latarniami autobus pokonał w czasie ponad 3 sek. Tak mi wyszło z oględzin nagrania video. Może ktoś sprawdzi to i wyliczy dokładniej. Jezdnia w okolicy wypadku była pozioma ale nie wyprofilowana jak czasami to bywa na odcinkach gdzie jest zakręt. To raczej trudno ocenić patrząc na fotografie ale tak mi się wydaje. Wyjątkowo pechowe miejsce z uwagi na betonowy wysoki przypust na poboczu.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić