Chorwackie media: tachograf zniszczony. To oznacza jedno

Pojawiły się problemy w śledztwie dotyczącym tragicznego wypadku z udziałem polskiego autokaru w Chorwacji, w którym zginęło 12 Polaków. Jak podały chorwackie media, tachograf polskiego autobusu został zniszczony, przez co nie da się odczytać prędkości, z jaką poruszał się pojazd.

WW wypadku polskiego autokaru w Chorwacji zginęło 12 osób.
Źródło zdjęć: © PAP | Matija Habljak/PIXSELL

W sobotę 6 sierpnia ok. godz. 5:40 doszło do tragicznego wypadku z udziałem polskiego autokaru. Doszło do niego na autostradzie A4 pod Zagrzebiem w Chorwacji. W pewnym momencie autokar, którym podróżowały 42 osoby i dwóch kierowców zjechał z trasy, wpadł do rowu i uderzył w betonowy przepust. W wypadku zginęło 12 osób, wielu pielgrzymów, którzy mieli dotrzeć do Medjugorie wciąż walczy o życie w chorwackich szpitalach.

Chorwackie media o zniszczonym tachografie

Jak ustalił chorwacki portal "Jutarnji List", tachograf polskiego autobusu został zniszczony w wypadku. Technik próbował odczytać dane z urządzenia, jednak z uwagi na jego uszkodzenia nie było to możliwe.

Chorwacki portal zapytał inżyniera Zorana Kalauza, który jest dyrektorem firmy zajmującej się tachografami o opinię w tej sprawie.

Oznacza to, że nie będzie możliwe określenie, z jaką prędkością jechał kierowca w chwili wypadku, choć przepisowo na tym odcinku drogi prędkość powinna wynosić 100 km/h - tłumaczy expert.

Jak podaje portal, w tachografie znajdowały się dwie cyfrowe karty kierowcy, co wskazuje, że polski przewoźnik prawidłowo zatrudnił dwóch kierowców na tak długą podróż (jeden kierowca nie mógł, zgodnie z przepisami, samodzielnie odbyć podróży z Polski do Medjugorje).

Według danych z kart kierowców, do momentu wypadku kierowcy nie popełnili żadnych naruszeń procedur zawodowych i po określonej liczbie godzin zmieniali się - dodaje Zoran Kalauz.

Ofiarami wypadku byli uczestnicy pielgrzymki do Medjugorie. - To była pielgrzymka organizowana przez biuro Bractwa św. Józefa, która wyjechała wczoraj z Częstochowy do Medjugorie. Wśród pielgrzymów było trzech księży, sześć zakonnic, reszta to głównie świeccy pielgrzymi - przekazał rzecznik polskiego MSZ.

Ambasada RP w Zagrzebiu uruchomiła infolinię, pod którą członkowie rodzin ofiar mogą uzyskać informacje: +38 514 899 414.

Rekordowo wysokie ceny nad morzem? Ekspert o "specyficznym roku"

Wybrane dla Ciebie
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"