Wysyłał wiadomości do posłanki. "Pan Radek nie ma teraz telefonu"

Radosław B. negatywnie ocenia działalność Agnieszki Pomaski z Platformy Obywatelskiej i dawał temu wyraz w bardzo wulgarnych i obraźliwych wiadomościach kierowanych do posłanki. Nie była to mądra decyzja - teraz może spędzić rok w więzieniu.

posłankaAgnieszka Pomaska pozwała hejtera do sądu.
Źródło zdjęć: © Getty Images, Twitter
Dagmara Smykla-Jakubiak

Agnieszka Pomaska pozwała hejtera. Radosław B. w wiadomości gęsto przetykanej wulgaryzmami twierdził, że posłanka nie ma prawa krytykować ówczesnego ministra zdrowia i kazał jej "oddać pieniądze skradzione z OFE i vatu".

Pan Radek myślał, że w sieci jest anonimowy. Pan Radek nie ma teraz telefonu, bo w związku z tym, co wypisywał, jego telefon i dane z niego poddawane są ekspertyzie - poinformowała Pomaska.

Teraz telefon podejrzanego przejrzy biegły. Ma sprawdzić wiadomości SMS, maile oraz inne komunikatory używane przez Radosława B., zwłaszcza pod kątem korespondencji podejrzanego z Agnieszką Pomaską.

Panu Radkowi grozi do roku więzienia. Hejterze, zastanów się dwa razy, zanim coś napiszesz - ostrzega Pomaska.

Radosław B. nie jest jedyną osobą, która wysyłała do posłanki tego typu wiadomości. Pomaska udostępnia na swoich profilach na Twitterze i Facebooku wulgarne wiadomości. Wyglądają bardzo podobnie: nadawca obraża posłankę za jej działalność polityczną, a przede wszystkim krytykę ówczesnego ministra Szumowskiego, a w dalszej części nakazuje Pomasce "oddać pieniądze skradzione z OFE".

tweet pomaskiej
© Twitter

Pogoda długoterminowa z IMGW. Prognoza na kwiecień i maj może bardzo zdziwić

Wybrane dla Ciebie