Wywieźli dzieci do lasu? Jest odpowiedź Straży Granicznej

Od kilku dni cała Polska żyje sprawą grupy migrantów zatrzymanych w przygranicznej gminie Michałowo. Wśród nich było czworo małych dzieci. Co się z nimi stało? Straż Graniczna w odpowiedzi na zarzuty o łamanie praw człowieka opublikowała komunikat w tej sprawie.

migranci w MichałowieMigranci zostali wypchnięci na granicę. Straż Graniczna opublikowała komunikat
Źródło zdjęć: © Facebook | Fundacja Ocalenie

W poniedziałek 27 września br. funkcjonariusze Straży Granicznej w Michałowie zatrzymali w pasie przygranicznym grupę obywateli Iraku. Były wśród nich również dzieci. Funkcjonariusze zorganizowali wówczas pierwszy potwierdzony "push back" na granicę z Białorusią.

Teraz Straż Graniczna wydała w tej sprawie komunikat. Wynika z niego, że w związku z obecnością dzieci mundurowi zdecydowali się przewieźć te osoby do Placówki Straży Granicznej w Michałowie, aby "zweryfikować legalność i cel ich pobytu na terytorium naszego kraju".

Strażnicy podkreślają, że migranci otrzymali picie i jedzenie. Nikt nie musiał otrzymać pomocy medycznej.

Nie chcieli zostać w Polsce?

Biuro prasowe Straży Granicznej podkreśla, że obywatele Iraku zostali poinformowani o możliwości złożenia wniosku o pomoc międzynarodową, jednakże rodzice dzieci nie chcieli składać go w Polsce.

Interesowało ich złożenie takiego wniosku u naszych zachodnich sąsiadów, w Niemczech. W związku z tym zostali "zawróceni na granicę z Białorusią, gdzie mogą przebywać legalnie".

Dzieci w Michałowie. Co powiedzieli członkowie Fundacji "Ocalenie"?

27 września członkowie fundacji dowiedzieli się, że w Szymkach w gminie Michałowo kilka osób potrzebuje pomocy, a w grupie tej są małe dzieci. Działacze relacjonują, że zdążyli podać wszystkim ciepłą herbatę i jedzenie, karimaty, śpiwory oraz ciepłe ubrania. Z pomocą tłumacza migranci opowiadali o przemocy i biedzie, przed którymi uciekają.

Rodzina ustanowiła pełnomocniczkę, jednak wtedy przyjechali funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy umieścili migrantów w busie i odjechali w stronę granicy.

Funkcjonariusze SG odmówili pełnomocniczce odpowiedzi na pytanie, dokąd zabierają jej klientów. Bus odjechał w stronę granicy, choć placówka w Michałowie jest w przeciwnym kierunku. Ruszyliśmy za nimi. Na wjeździe do strefy objętej stanem wyjątkowym zatrzymała nas policja. Sprawdzali nas przez pół godziny. W tym czasie ze strefy wyjechał bus SG. Prawdopodobnie pusty - relacjonują działacze Fundacji "Ocalenie".
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 24.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 24.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Co tam się działo. Wparowali na studniówkę. Aż podniosła ręce
Co tam się działo. Wparowali na studniówkę. Aż podniosła ręce
Drastyczny widok w lesie. Leśnicy są pewni. To nie był wypadek
Drastyczny widok w lesie. Leśnicy są pewni. To nie był wypadek
Łukaszenka zaskakuje. Niespodziewana kontrola w białoruskiej armii
Łukaszenka zaskakuje. Niespodziewana kontrola w białoruskiej armii
Rybacy z Polski źle oszacowali. Rosjanie od razu zareagowali
Rybacy z Polski źle oszacowali. Rosjanie od razu zareagowali
Niemcy ostrzegają. Wieczna zmarzlina na Bałtyku. "Nawet 15 cm lodu"
Niemcy ostrzegają. Wieczna zmarzlina na Bałtyku. "Nawet 15 cm lodu"
Cała taca na Ukrainę. Kard. Ryś zdecydował. "Tu chodzi o życie"
Cała taca na Ukrainę. Kard. Ryś zdecydował. "Tu chodzi o życie"
Grenlandia na celowniku USA. Trump: "Będziemy mieć wszystko, co chcemy"
Grenlandia na celowniku USA. Trump: "Będziemy mieć wszystko, co chcemy"
Tragedia na działce. Spadł z ok. 8 m. Strażak zmarł na miejscu
Tragedia na działce. Spadł z ok. 8 m. Strażak zmarł na miejscu
Czech jest sfrustrowany. Przyjechał na narty. "Tłumy i ceny jak w Austrii"
Czech jest sfrustrowany. Przyjechał na narty. "Tłumy i ceny jak w Austrii"
Premier Danii reaguje na słowa Trumpa. "Nie do zniesienia"
Premier Danii reaguje na słowa Trumpa. "Nie do zniesienia"
Ale akcja na studniówce. Tak wyskoczyli. Nagrywał nawet prezydent miasta
Ale akcja na studniówce. Tak wyskoczyli. Nagrywał nawet prezydent miasta