aktualizacja 

Z miesiąca miodowego do aresztu. Kochliwa 40-latka z Łodzi

93

Wyjątkowo wyrachowana złodziejka wpadła w ręce policjantów z Lublina. 40-latka ukradła swojemu partnerowi 17 tys. euro, a za te pieniądze kupiła sobie suknię ślubną oraz obrączki i... wzięła ślub z innym mężczyzną. Miesiąc miodowy nie trwał jednak długo. Kobiecie grozi teraz do 5 lat więzienia.

Z miesiąca miodowego do aresztu. Kochliwa 40-latka z Łodzi
Kobieta okradła partnera (Lubelska Policja)

Lubelscy policjanci opisali emocjonującą historię miłosną bez happy endu, w którą ostatnio zostali zaangażowani. Nietypowy przypadek dotyczy pary mieszkającej w niewielkiej miejscowości na terenie powiatu parczewskiego. 40-letnia mieszkanka Łodzi wiosną tego roku wprowadziła się do zlokalizowanego tam domu swojego partnera i jego rodziców. Szybko okazało się, że nie był to najlepszy pomysł.

Okradła swojego partnera

42-latek pracował w Niemczech i większość czasu spędzał za granicą. Podczas jego nieobecności partnerka mieszkała z jego rodzicami, którym pomagała w prowadzeniu gospodarstwa. Samotność jednak najwyraźniej zaczęła jej doskwierać. Po niedługim czasie kobieta poznała przez internet innego mężczyznę.

Jak ustalili funkcjonariusze, poznany w sieci człowiek nakłonił 40-latkę do porzucenia obecnego partnera i rozpoczęcia nowego życia u jego boku. Łodzianka chętnie przystała na tę propozycję. Okłamała rodziców konkubenta, że wyjeżdża do pracy do Hiszpanii i wyprowadziła się z ich domu.

Kiedy 42-latek wrócił do kraju, spotkało go podwójne zaskoczenie. Nie dość, że w domu nie spotkał swojej ukochanej, to zniknęły odłożone przez niego pieniądze w niebagatelnej kwocie 17 tys. euro. Mężczyzna próbował skontaktować się z partnerką, jednak ślad po niej zaginął. Wtedy postanowił poinformować o sprawie służby.

Mężczyzna oświadczył, że kobieta dobrze wiedziała, gdzie trzyma oszczędności i jest pewny, że to ona dokonała ich kradzieży - informuje sierż. szt. Ewelina Semeniuk z lubelskiej policji.

Za kradzione pieniądze wzięła ślub z innym

Na szczęście służbom szybko udało się ustalić miejsce pobytu perfidnej złodziejki. Kobietę zatrzymano w jednym z hosteli na terenie Łodzi. Na widok policjantów wydawała się bardzo zaskoczona.

Kobieta tłumaczyła, że skradzione pieniądze posłużyły jej do zawarcia związku małżeńskiego z mężczyzną poznanym przez media społecznościowe oraz zakupu min. sukni ślubnej, obrączek, biżuterii oraz sprzętu AGD - wyjaśniła sierż. szt. Ewelina Semeniuk.

40-latka usłyszała zarzut kradzieży, za który grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności. Kobieta przyznała się do winy. Policjantom udało się odzyskać część pieniędzy i przedmiotów zakupionych za skradzioną gotówkę.

Zobacz także: Policja nie ochroniła małego świadka koronnego. “Misiek” zaatakowany w Krakowie (nagranie z bójki)
Autor: SSŃ
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić