Zabił rówieśniczkę motocyklem, druga jest w szpitalu. Ma 17 lat

17-letni motocyklista z powiatu ostrowskiego w piątek wjechał w dwie nastolatki, które siedziały na ławce w miejscowości Trynosy-Osiedle. Jedna z nich zmarła, a druga została ranna. Sprawca usłyszał zarzuty.

17-letni motocyklista usłyszał zarzuty 17-letni motocyklista usłyszał zarzuty.
Źródło zdjęć: © Pixabay

17-letni motocyklista usłyszał zarzuty spowodowania umyślnego wypadku ze skutkiem śmiertelnym - poinformowała PAP Prokuratura Okręgowa w Otrołęce. Rzeczniczka prokuratury Elżbieta Łukasiewicz przekazała, że z ustaleń śledczych wynika, iż Konrad K. jechał motocyklem marki Kymco bez uprawnień.

Nastolatek z powiatu ostrowskiego odwoził do domu rówieśniczkę. Prawdopodobnie jechał motocyklem z nadmierną prędkością. Na lokalnej drodze w miejscowości Trynosy-Osiedle pod Ostrowią Mazowiecką doprowadził do tragedii. Wjechał w nastolatki, które siedziały na ławce przy kapliczce.

W pewnej chwili stracił panowanie nad motocyklem i uderzył w znajdujące się na prawym poboczu dwie 17-latki - powiedziała rzeczniczka.

17-letnia Natalia K. zmarła na miejscu. Jej koleżanka Oliwia Z. trafiła do szpitala z obrażeniami ciała.

Sprawca wypadku nie chciał poddać się badaniu alkomatem, ale w szpitalu pobrano od niego krew. Wyniki badań na zawartość alkoholu oraz środków odurzających będą znane za kilka dni.

Jeśli będą one negatywne, 17-latkowi grozi kara do 8 lat więzienia. Jeśli potwierdzi się, że w chwili wypadku był pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, może zostać skazany nawet na 12 lat pozbawienia wolności.

Konrad K. twierdził, że nie pamięta, czy spożywał alkohol. Zasłaniał się też niepamięcią jeśli chodzi o przebieg i okoliczności wypadku. Wiadomo, że nastolatka, która była jego pasażerką, była pod wpływem alkoholu.

Sąd podjął decyzję w sprawie aresztu dla 17-latka

Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej wnioskowała o tymczasowy areszt 17-latka. Sąd nie przychylił się do wniosku i zastosował wobec Konrada K. poręczenie majątkowe w wysokości 15 tys. zł, dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Śledztwo w sprawie tragedii trwa.

Prokuratura, po zapoznaniu się z argumentacją Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej, podjęła decyzję o skierowaniu zażalenia na to postanowienie do Sądu Okręgowego w Ostrołęce - skomentowała rzeczniczka.

Zobacz także: Wypadek w Staniątkach. Policja pokazuje nagranie i prosi o pomoc

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Koniec TikToka dla dzieci? Będzie nowa metoda weryfikacji wieku
Koniec TikToka dla dzieci? Będzie nowa metoda weryfikacji wieku
Wyłudzili ponad 7 mln euro. Szczecińska prokuratura ujawnia
Wyłudzili ponad 7 mln euro. Szczecińska prokuratura ujawnia
Polskie dzieci oglądają strony pornograficzne. KE alarmuje i pozywa Polskę do TSUE
Polskie dzieci oglądają strony pornograficzne. KE alarmuje i pozywa Polskę do TSUE
Anna Kurek jest po operacji. Pokazała zdjęcie kolana i zadała pytanie
Anna Kurek jest po operacji. Pokazała zdjęcie kolana i zadała pytanie
Oto, z czym mierzy się Ukraina. Brytyjski wywiad wojskowy ujawnia
Oto, z czym mierzy się Ukraina. Brytyjski wywiad wojskowy ujawnia
Szokujące kazanie w Teheranie. Duchowny zażądał kary śmierci dla demonstrantów
Szokujące kazanie w Teheranie. Duchowny zażądał kary śmierci dla demonstrantów
Wysłannik Trumpa ds. Grenlandii: wierzę, że można zawrzeć deal
Wysłannik Trumpa ds. Grenlandii: wierzę, że można zawrzeć deal
Jedna przesyłka z Niemiec. Tak zaczął się pożar hali pod Poznaniem
Jedna przesyłka z Niemiec. Tak zaczął się pożar hali pod Poznaniem
Turyści chętnie odwiedzają Polskę. W 2025 r. lepsza od nas była tylko Malta
Turyści chętnie odwiedzają Polskę. W 2025 r. lepsza od nas była tylko Malta
Polka próbowała uciec do Wielkiej Brytanii. Została zatrzymana na lotnisku
Polka próbowała uciec do Wielkiej Brytanii. Została zatrzymana na lotnisku
Wszedł do Biedronki. Zobaczył truskawki. "Odechciało mi się je kupić"
Wszedł do Biedronki. Zobaczył truskawki. "Odechciało mi się je kupić"
"Łoś zjada śnieg". Niesie się filmik. Leśnicy tłumaczą
"Łoś zjada śnieg". Niesie się filmik. Leśnicy tłumaczą