Danuta Pałęga| 

Zabójstwo policjanta w Raciborzu. Sprawca przyznał, że ofiara była przypadkowa

111

Sąd Okręgowy w Rybniku wymierzył Radosławowi Ś. karę dożywotniego pozbawienia wolności za brutalne zabójstwo policjanta Michała Kędzierskiego w maju 2021 roku. Oskarżony został również skazany za próbę zabójstwa dwóch innych funkcjonariuszy oraz inne przestępstwa, w tym nielegalne posiadanie broni. Jak przyznał sam Ś., ofiara była przypadkowa.

Zabójstwo policjanta w Raciborzu. Sprawca przyznał, że ofiara była przypadkowa
Radosław Ś. został skazany na dożywocie za zabójstwo policjanta (PAP, Tomasz Wiktor)

Młodszy aspirant Michał Kędzierski zginął 4 maja 2021 roku podczas interwencji w Raciborzu, gdzie Radosław Ś., przebrany za policjanta, próbował kontrolować kierowców. Gdy Kędzierski legitymował oskarżonego, ten wyciągnął broń i oddał w jego kierunku co najmniej dwa strzały z bliskiej odległości.

Policjant zmarł na miejscu na skutek odniesionych ran. Podczas akcji Radosław Ś. próbował zastrzelić również dwóch innych funkcjonariuszy. Jak podaje PAP, poza glockiem, z którego oskarżony strzelał, w jego samochodzie znaleziono pistolet maszynowy i amunicję. Nie posiadał pozwolenia na ich posiadanie.

Przewodnicząca składu orzekającego, Grażyna Suchecka, podkreśliła brutalność i bezwzględność działania Radosława Ś.: - Oskarżony dopuścił się zbrodni wyjątkowo oburzających (...) Przejawiał skrajnie lekceważący stosunek do porządku prawnego, skoro zdecydował się na oddanie wielu strzałów do policjantów (...) Chciał zrobić im krzywdę, chciał ich zabić.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Pijany Ukrainiec na skuterze. 30-latek stanie przed sądem

Sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności łagodzących w sprawie Radosława Ś. Skazano go na dożywocie za zabójstwo policjanta, próbę zabójstwa dwóch innych funkcjonariuszy oraz nielegalne posiadanie broni.

Jak donosi PAP, Grażyna Suchecka mówiła w ustnych motywach orzeczenia, że Ś. nie przyjechał do Raciborza planując zabić policjantów, taką decyzję podjął dopiero wtedy, gdy miał zostać wylegitymowany. Sam oskarżony mówił, że zamierzał pozbawić życia inną osobę - partnera matki jego dziecka, ale nie zastał go w domu.

Oskarżony został również skazany za uprawę konopi indyjskich. W jego domu znaleziono prawie 130 krzewów oraz gotową marihuanę. Usłyszał też zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu.

Sąd podkreślił, że kara dożywocia jest jedyną sprawiedliwą karą, jaką można było wymierzyć oskarżonemu za tak poważne przestępstwa.

Tylko tak surowa kara czyni zadość społecznemu poczuciu sprawiedliwości, każdą inną należałoby uznać za zbyt łagodną dla człowieka, który pozbawił życia policjanta i chciał zabić dwóch innych" – uznał sąd.

Dożywocie dla Radosława Ś. Reakcje prokuratury i obrony

Prokuratura jest zadowolona z zasądzonego wyroku. Od początku procesu wnioskowano o najwyższy wymiar kary. Na gorąco decyzję sądu skomentowała prokurator Karina Spruś.

Cieszę się, że sąd podzielił praktycznie w całości przyjętą przez prokuratora kwalifikację prawną, a także ostateczne wnioski o wymiar kary. W tym wypadku kara dożywotniego pozbawienia wolności była jedyną słuszną i sprawiedliwą karą, jaką można było wymierzyć oskarżonemu, w tej chwili już skazanemu - cytuje wypowiedź prokurator Spruś PAP.

Obrona Radosława Ś. już na wstępnym etapie argumentowała, że oskarżony zasługuje na sprawiedliwą karę, domagając się jednak lżejszej sankcji. Spekulowano o możliwości resocjalizacji Ś. i jego zasługę na drugą szansę. Wnioski te zostały w pełni odrzucone.

Oskarżony nie był obecny na sali rozpraw podczas ogłoszenia wyroku. Nie pojawił się również jego obrońca.

Źródło:PAP
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić