Ojciec skazanego kolegi Łukasza Żaka. "On mu nie pomagał"
Łukasz Żak został skazany na 20 lat pozbawienia wolności m.in. za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na Trasie Łazienkowskiej we wrześniu 2024 roku. Mężczyzna pędził swoim Volkswagenem 226 km/h i uderzył w osobowego Forda. Miał promil alkoholu w wydychanym powietrzu. W wyniku zdarzenia śmierć na miejsciu poniósł kierowca auta. Cztery inne osoby zostały w zdarzeniu poważnie ranne.
Wraz z Żakiem sąd uznał winę trzech innych osób, które podróżowały z 29-letnim kierowcą. Damian J., Maciej O. i Mikołaj N. zostali skazani na kary od 2 do 5 lat pozbawienia wolności. Sędzia Maciej Mitera wskazał, że mężczyźni odpowiadają m.in. za poplecznictwo i nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku.
Według ojca Mikołaja N. (usłyszał wyrok 4 lat więzienia) wyrok jest za wysoki. Mężczyzna nie uznaje winy swojego syna. Zaraz po posiedzeniu sądu ojciec Mikołaja N. zaczął krzyczeć i płakać. Twierdzi, że N. nie powinien odpowiadać za winy Łukasza Żaka.
On nie jechał. Nie pomagał mu. On był grzeczny. Był dobrze wychowany. Ja nie chowałem go na bandytę - powiedział w rozmowie z mediami, zarzucając sędziemu stronniczość.
Zobaczcie nagranie pełnej rozmowy z ojcem Mikołaja N.
Dziennikarz od 2011 roku. Współpracował m.in. z portalami i stacjami radiowymi z regionu toruńskiego (Radio GRA, ddtorun.pl) czy mediami z Grupy EuroZet. Zajmuje się sportem, polityką i sprawami społecznymi. Przez lata pracy w zawodzie podejmował skuteczne interwencje, pomagając w rozwiązywaniu trudnych tematów. Od maja 2023 roku związany z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Uważa, że dziennikarstwo to misja z powołaniem. Po godzinach prowadzi zajęcia dla studentów, jest licencjonowanym, międzynarodowym spikerem sportowym i konferansjerem. Pasjonat piłki nożnej i skoków narciarskich. Kontakt: marcin.lewicki@grupawp.pl.