Zaufał nawigacji. Kierowca wjechał do Wisły

Straż pożarna i policja musiały interweniować podczas zdarzenia, do jakiego doszło we wtorek około godz. 17:15 w miejscowości Gassy (woj. mazowieckie). 70-letni kierowca wjechał tam samochodem do Wisły. Zdołał wyjść z auta o własnych siłach.

70-letni kierowca wpadł autem do Wisły70-letni kierowca wpadł autem do Wisły
Źródło zdjęć: © Twitter @Policja_KSP

Nietypowe zdarzenie miało miejsce we wtorkowe popołudnie. W miejscowości Gassy do Wisły wjechał samochód. Zaskakują okoliczności, w jakich auto znalazło się w rzece.

70-letni kierowca zbytnio "zaufał" nawigacji i wjechał nowym samochodem z nabrzeżnego pirsu wprost do Wisły. Przeprawa promowa w miejscowości Gassy była w tym miejscu możliwa, lecz tylko do listopada. Mężczyzna zdołał wydostać się z zatopionego pojazdu o własnych siłach - poinformowała warszawska policja na Twitterze.

Kierowca zaufał nawigacji. Jego auto wypadło z drogi

Mężczyzna przyznał, że kierował się informacjami przekazywanymi przez nawigację. Z powodu opadów deszczu widoczność była bardzo ograniczona, wskutek czego 70-latek nie zauważył końca drogi. Na szczęście nic mu się nie stało.

Na miejscu pojawiła się policja oraz straż pożarna. Podjęte zostały czynności mające na celu wyciągnięcie samochodu z rzeki. Po kilku godzinach nowa Kia znalazła się na brzegu.

Nawigacja GPS to z pewnością użyteczny wynalazek, jednak, jak pokazuje ten przykład, wsłuchując się posłusznie w głos automatycznego pilota, można skończyć w polu, lub jak w tym przypadku w rzece - powiedział w rozmowie z Polsat News nadkom. Jarosław Sawicki z KPP w Piasecznie.

Gwiazda Betlejemska na niebie. Wielka koniunkcja Jowisza i Saturna

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie