Jan Manicki
Jan Manicki| 

Znaleźli go. Ambasador Kim Dzong Una przepadł bez wieści 2 lata temu

77

Były ambasador Korei Północnej we Włoszech zaginął pod koniec 2018 roku. Okazało się, że w lipcu przybył do Korei Południowej. Prowadzi tam spokojne życie.

Znaleźli go. Ambasador Kim Dzong Una przepadł bez wieści 2 lata temu
Były ambasador Korei Północnej uciekł na Południe (Twitter)

Przedstawiciel południowokoreańskiej Partii Demokratycznej Jeon Hae-cheol poinformował, że były dyplomata Korei Północnej Jo Song-gil osiedlił się na stałe na Południu. Przybył tam w lipcu tego roku. Song-gil pełnił wcześniej obowiązki ambasadora Korei Północnej we Włoszech.

Song-gil wielokrotnie wyrażał chęć przyjazdu na Południe – powiedział dziennikarzom południowokoreański polityk.

Północnokoreański dyplomata odnaleziony. Uciekł dwa lata temu

Wiadomość o ucieczce Song-gila pojawiła się we wtorek. Dyplomata z Korei Północnej wcześniej starał się o azyl w innym kraju. Ostatecznie jednak osiedlił się wraz z żoną w Korei Południowej.

Jo Song-gil przebywa pod ochroną południowokoreańskich władz. Chodzi o ewentualne zagrożenie ze strony szpiegów z Północy. Reżim Kim Dzong Una może chcieć zemścić się na swoim ambasadorze za ucieczkę.

Ambasador Korei Północnej uciekł. Osiedlił się na Południu

Ambasador zniknął 10 listopada 2018 roku wraz ze swoją żoną. Do ucieczki doszło na kilka dni przed zakończeniem kadencji. Jo Song-gil miał wrócić do Pjongjangu.

Według włoskiego MSZ, córka Jo Song-gila została w Rzymie po jego ucieczce. Później wróciła jednak do Korei Północnej. Przez pewien czas miejsce pobytu ambasadora i jego żony nie było znane.

W 2019 roku świat obiegła informacja że były ambasador poszukuje azylu w jednym z krajów Zachodu. Znajdował się wówczas poza Włochami. Dla dobra Song-gila nie podano gdzie dokładnie przebywał.

Ukrywali ucieczkę. Chodziło o rodzinę ambasadora

Ucieczka Jo Song-gila była początkowo ukrywana przez Koreę Południową. Chodziło o podtrzymanie stosunków dyplomatycznych między Pjongjangiem, Seulem i Waszyngtonem. Ambasador martwił się także o swoją rodzinę, która pozostała w Korei Północnej.

Korea Północna jest bardzo wrażliwa na przypadki dezercji swoich dyplomatów i wysoko postawionych urzędników. Pozostałe na Północy rodziny dezerterów muszą liczyć się z przykrymi konsekwencjami ucieczki bliskich. Reżim Kim Dzong Una obawia się, że w przypadku dezercji swoich dyplomatów, wrażliwe informacje z kraju mogą trafiać do wrogich Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej.

Obejrzyj także: Korea Północna znowu grozi. Zapowiada zemstę na swoim sąsiedzie

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić