Zostały klucze i telefon. Alarm. Tragiczny finał akcji pod Toruniem

Kolejna tragedia na wodzie w województwie kujawsko-pomorskim. W jeziorze Dzikowskim pod Toruniem odnaleziono ciało 40-letniego mężczyzny. Poszukiwania prowadzone przez ratowników WOPR Toruń trwały od piątkowego wieczoru do sobotniego poranka.

Tragedia pod Toruniem.Tragedia pod Toruniem.
Źródło zdjęć: © Facebook | WOPR Toruń
Mateusz Domański

Dramatyczne zgłoszenie wpłynęło do ratowników w piątek o godz. 20:30. Jak poinformował WOPR Toruń na Facebooku, z Wojewódzkiego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy przekazano informację o pozostawionych nad jeziorem Dzikowskim kluczach i telefonie oraz podejrzeniu, że właściciel mógł utonąć.

Ratownicy natychmiast rozpoczęli działania. Jak relacjonuje WOPR Toruń, "natychmiast zadysponowano ratowników z łodzią ratowniczą", a następnie przeszukano linię brzegową i akwen z wykorzystaniem sonaru. Poszukiwania prowadzono do godz. 00:30, jednak z powodu trudnych warunków atmosferycznych akcję przerwano.

Działania wznowiono w sobotę o godz. 7:00. Już pół godziny później ratownicy dokonali przełomowego odkrycia. Jak przekazał WOPR Toruń, "o 7:30 ratownicy WOPR TORUŃ przy pomocy specjalistycznego sonaru namierzyli obiekt przypominający ciało człowieka". Miejsce zostało oznaczone, a na miejsce wezwano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego PSP z Włocławka.

Nurek wydobył ciało

Po godz. 9:00 nurek wydobył z wody ciało. Ofiarą okazał się 40-letni mężczyzna. O godz. 10:00 akcję oficjalnie zakończono.

Po zakończeniu działań ratownicy złożyli kondolencje rodzinie zmarłego oraz podziękowali wszystkim służbom uczestniczącym w akcji, szczególnie ratownikom zaangażowanym w poszukiwania.

Przy okazji tragedii WOPR Toruń zaapelował o rozwagę podczas wypoczynku nad wodą. Ratownicy przypominają, że "woda nie wybacza błędów" i zachęcają do korzystania wyłącznie ze strzeżonych kąpielisk, nieprzeceniania swoich umiejętności oraz unikania kąpieli w miejscach niestrzeżonych.

Wybrane dla Ciebie