Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Karolina Sobocińska
Karolina Sobocińska
|

Hotele mają nowy "sposób" na klientów. Tłumaczą to inflacją

9
Podziel się:

Szalejąca drożyzna i ogromna inflacja są faktem. Nie są jednak wytłumaczeniem dla nieuczciwych praktyk i szantażowania klientów. Nowożeńcy z Krakowa skarżą się na hotel, którego menadżer miał zażądać dodatkowych 9 tys. zł na kilka dni przed planowanym weselem.

Hotele mają nowy "sposób" na klientów. Tłumaczą to inflacją
Hotele mają nowy "sposób" na klientów. Tłumaczą to inflacją (Pixabay)

Przed nowożeńcami zawsze stoi wiele wyzwań. Szczególnie związane są one z organizacją ślubu i wesela, co jak wszyscy doskonale wiedzą, do prostych zadań nie należy. Organizacja uroczystości teraz jest jeszcze trudniejsza, nie tylko ze względu na wyższą opłatę "od talerzyka".

9 tys. więcej z dnia na dzień

Przekonała się o tym pewna para z Krakowa. Na 90 godzin przed weselem mieszczący się w ich mieście hotel, w którym miało odbyć się wesele, wysłał do nich pismo z informacją o konieczności dopłaty blisko 9 tys. zł. Prawnik reprezentujący hotel argumentował tę decyzję… inflacją.

Całą sprawę opisał w liście do portalu subiektywnieofinansach.pl pan Michał, ojciec panny młodej. Umowa na organizację imprezy weselnej została podpisana jeszcze w 2018 r. przez inną parę, której związek nie dotrwał do wesela. W 2020 r. – na mocy umowy cesji – córka pana Michała i jej narzeczony przejęli tę rezerwację.

Pisma z hotelu przyszły na 90 godzin przed weselem. Dyrektor hotelu powiedział, że jeśli nie dopłacimy, to wesela nie będzie, drzwi do hotelu będą zamknięte. Dokonaliśmy przelewu, ale w tytule wpisaliśmy, że kwota została zapłacona pod przymusem i groźbą niezrealizowania usługi - pisał mężczyzna.

Menedżerom hotelu się to nie spodobało. Pan Michał otrzymał kolejne pismo, w którym wyraźnie zaznaczono, że musi przeprosić hotel, inaczej do wesela nie dojdzie.

Nie mówimy tu o byle jakim hotelu, a o X w Krakowie, gdzie od pół roku robimy ustalenia i raz w miesiącu przynajmniej tam byliśmy ustalać szczegóły. Proceder jest obrzydliwy i forma także. Gdyby pół roku, ba, miesiąc temu powiedzieli, że coś im brakuje, pewnie byśmy się dogadali - podkreśla ojciec panny młodej.

Subiektywnieofinansach.pl postanowił sprawdzić, czy taka praktyka jest legalna i o zdanie zapytał wedding planerkę. Ta odpowiedziała, że "w umowie powinien znaleźć się zapis, o ile maksymalnie organizator może podnieść cenę oraz z jakim wyprzedzeniem powinien poinformować o konieczności dopłaty".

Jak udało się dowiedzieć portalowi, wesele się odbyło. Pan Michał jednak nie zamierza odpuścić i chce walczyć z hotelem o odzyskanie pieniędzy, które musiał zapłacić pod presją.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(9)
Jacek a
2 miesiące temu
Ja bym zapłacił ale obiekt po weselu nadawał by się do kapitalnego remontu bądź do zamknięcia.
Big boss
2 miesiące temu
Już ja bym im dopłacił, niedoczekanie
Dowód
2 miesiące temu
Kierownik restauracji powinien mieć wyklepaną michę
Rydyo
2 miesiące temu
Za mało dostał do dopłaty Powinni mu domiar dowalić ze 20 ooo pln za to ze organizuje imprezę poza domem
Nina
2 miesiące temu
Inflacje to ludzie naciagaja
Fax
2 miesiące temu
Skoro koszty wzrosły to hotel musi podnieść , a ten pan chciałby po starych cenach za pół darmo. Każdy to powinien zrozumiec, że sytuacja dwa lata temu a teraz wygląda inaczej.Za to sposób poinformowania pzostawia wiele do życzenia.
Niedowiary
2 miesiące temu
I bardzo dobrze. Powinien wygrać
Mama
2 miesiące temu
Jest to obrzydliwe. Skoro dwa lata trzymali kasę itp chyba mogło nią obracać. Tak samookaleczenia odwoływanie wycieczek w ostatniej chwili czy wycofywanie się z umówi przez dewelopera bu za chwile wystawić mieszkanie 30% droższe;-( słabe:-(
Nawiasem
2 miesiące temu
Małżeństwo to dobrowolne ograniczenie się do jednej osoby
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić