Karolina Sobocińska
Karolina Sobocińska| 
aktualizacja 

Mama ratuje jedzenie ze śmietników. "Wstydziłabym się, gdybym kradła"

8

Anna sprzeciwia się marnotrawieniu jedzenia. Dlatego wraz z mężem jeżdżą na tzw. skipy, czyli przeszukują przysklepowe śmietniki, do których trafia sporo jedzenia, wciąż nadającego się do spożycia. Zabierają je dla siebie, dzieci i zwierząt.

Mama ratuje jedzenie ze śmietników. "Wstydziłabym się, gdybym kradła"
Pani Anna z mężem (Instagram)

Anna Tajkiewicz jest mamą dwóch dziewczynek: Róży i Helenki. Wraz z mężem od małego uczą je tego, by nie marnotrawić jedzenia.

Życie z ekologią w tle

Chcąc dać im przykład, jeżdżą na tzw. skipy. Przeszukują śmietniki przy marketach w poszukiwaniu jedzenia, które sklepy wyrzuciły, a które ich zdaniem jeszcze nadaje się do spożycia.

Wstydziłabym się, gdybym kradła - powiedziała portalowi "edziecko.pl".
Trwa ładowanie wpisu:instagram

Taki pomysł nie wziął się z problemów finansowych pary. Oboje dobrze zarabiają i realizują się zawodowo. Chcą jednak żyć proekologicznie.

Wpadli na niego, gdy zobaczyli profil w mediach społecznościowych innej rodziny, która właśnie w taki sposób żyje. Od razu im się spodobało.

Zaczęłam sporo o tym czytać, podsunęłam temat mężowi i wspólnie doszliśmy do wniosku, że to doskonały pomysł, że wpisuje się w naszą filozofię życia - dodała kobieta.

Na początku towarzyszył im strach. Z czasem jednak odkryli, że postępują właściwie. Skipowanie stało się rutyną - robią to nawet dwa razy w tygodniu.

Skipowanie daje mi masę frajdy. Mojemu mężowi też. Dla nas jest to bardziej atrakcyjna forma spędzenia czasu niż romantyczna kolacja w restauracji - jak sami przyznają.

Karolina Sobocińska, dziennikarka o2.pl

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić