Naukowcy co jakiś czas pochylają się nad wątkiem snu. Część z nich przekonuje, że warto spać nago. Powołują się na przeróżne badania, zapewniając, że pozostawienie ubrań daleko od łóżka ma bardzo dobry wpływ na organizm.
Wykonywane ankiety i konsultacje telefoniczne wskazują na to, że większość osób tych porad nie bierze sobie do serca i nadal stawia na piżamę lub bieliznę. Mimo to można zauważyć, że rośnie społeczna świadomość w tym zakresie i coraz więcej ludzi przekonuje się do spania nago.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Szanse na zimę w styczniu? Ekspert nie ma wątpliwości
Oto zalety spania nago
Zalet spania nago jest całkiem sporo. Eksperci donoszą, że spanie bez bielizny czy też piżamy wpływa na higienę oraz choćby na relacje z partnerem. Na tym jednak nie koniec.
Porzucenie ubrań na noc podobno gwarantuje lepszą jakość snu. To dlatego, że odczuwamy większy komfort, co pozwala uzyskać głębszy sen. Badacze uniwersytetu w Amsterdamie wyjaśniają, że spanie nago owocuje tym, że rzadziej przebudzamy się w nocy, ale i szybciej zasypiamy. Wszystko za sprawą obniżonej temperatury ciała.
Lepszy sen pozwala natomiast na poprawę rytmu dobowego. W dzień stajemy się bardziej wydajni i szczęśliwsi. Skutkuje to tym, że rzadziej sięgamy po niezdrowe przekąski czy też słodycze. Łatwiej więc zadbać o linię.
Dzielisz łóżko z partnerem? Spanie nago pozwoli wam budować trwalsze więzi. Naukowcy tłumaczą, że stoi za tym oksytocyna, a więc tzw. hormon miłości.
Mocnym argumentem jest też to, iż spanie bez ubrań sprawia, że nasza skóra oddycha. Dzięki temu lepiej odpoczywa i regeneruje się w szybszym tempie. To niewątpliwie ogromna zaleta.