Tam prawo jazdy będzie najdroższe. Maksymalne stawki!

6

Wzrosną opłaty za egzamin na prawo jazdy. "Gazeta Wyborcza" donosi, że bardzo drogo będzie na Mazowszu, gdzie ustalone mają być najwyższe możliwe stawki. Powstał już projekt uchwały Sejmiku Województwa Mazowieckiego w tej sprawie.

Tam prawo jazdy będzie najdroższe. Maksymalne stawki!
Zdjęcie poglądowe (Adobe Stock, Tomasz Warszewski)

Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym wpływa na cenniki za egzaminy na prawo jazdy w całym kraju. Jest to równoznaczne z podwyżkami. Godnym uwagi jest fakt, że nie w każdym województwie kwoty za egzamin muszą być identyczne.

W ustawie określone zostały bowiem maksymalne stawki, do których można podnieść opłaty za egzaminy w WORD-ach. Ostateczną decyzję w sprawie cen za egzaminy podejmują jednak sejmiki województw. Może zdarzyć się więc tak, że bardziej opłacalne będzie zdawanie w sąsiednim województwie niż w miejscu zamieszkania.

To teoria, bo w praktyce, jak rozmawiamy między dyrektorami WORD-ów, to raczej jest informacja, że na 99 procent w całej Polsce będą ustalone te maksymalne stawki - ujawnia tymczasem Marcin Ciężkowski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Radomiu, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Piesza była bez szans. Groźny moment na pasach w Garwolinie

Mazowsze wprowadza maksymalne stawki

"GW" spostrzega, że dyrektorzy Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego (WORD) już od dawna apelowali o podwyższenie stawek za egzaminy. Teraz wiadomo, że w województwie mazowieckim mają one osiągnąć maksymalny możliwy poziom. Za egzamin teoretyczny będzie trzeba zapłacić 50 zł, a za praktyczny - 200 lub 250 zł (w zależności od kategorii).

Obecnie za egzamin z teorii płaci się 30 zł, a weryfikacja praktyczna to koszt od 140 do 245 zł. Ciężkowski w rozmowie z dziennikiem zwrócił uwagę na to, że do słabej sytuacji finansowej WORD-ów przyczyniają się nie tylko obecne stawki, ale i limity dzienne w liczbie przeprowadzanych egzaminów.

Można ich przeprowadzić dziewięć i koniec. A przecież zdarza się, że zdający kończy egzamin na placu manewrowym i już nie wyjeżdża na miasto. Egzaminator mógłby rozpocząć egzamin z kolejną osobą, ale ze względu na ustalone limity nie może - wyjaśnił.
Autor: MDO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić