Filip Borowiak| 
aktualizacja 

Doda pierwszy raz tak szczerze o końcu kariery scenicznej. "Nie chciało mi się płakać"

148

Doda odwiedziła nasze studio, by na gorąco opowiedzieć o swojej ostatniej w życiu trasie koncertowej i zdradzić kulisy jej decyzji o zakończeniu kariery scenicznej. – Gdybyśmy ruszyli w trasę "Aquaria tour", w każdym mieście byłby full – zapewniała piosenkarka. Zobaczcie nasz ekskluzywny wywiad w materiale wideo poniżej.

Doda pierwszy raz tak szczerze o końcu kariery scenicznej. "Nie chciało mi się płakać"
Doda zdradziła nam kulisy swojej ostatniej trasy koncertowej "Aquaria Tour" (materiały promocyjne, Jakub Janecki)

Doda odwiedziła studio Wirtualnej Polski, by opowiedzieć o dopiero co zakończonej trasie "Aquaria tour". Na początku października artystka zagrała 5 koncertów w hali Polsatu (równolegle emitowany na Polsacie był program "Doda. Dream Show", który pokazywał przygotowania do tej trasy), a następnie w styczniu Doda zagrała 3 duże koncerty w największych halach w Polsce - kolejno: w Krakowie, Łodzi i Gdańsku.

Zapytaliśmy Dodę, jakie emocje czuje w sercu, gdy myśli o ostatniej trasie koncertowej w swoim życiu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Doda o zakończeniu kariery scenicznej, ostatniej trasie koncertowej i szacunku do społeczności drag queens [CAŁY WYWIAD]
Gdy myślę o tej przygodzie (trasie "Aquaria tour" - przyp. red.), czuję spełnienie, stuprocentową satysfakcję, absolutnie bez żadnego marginesu na dopowiedzenie czy wyśpiewanie jeszcze jakiegoś słowa. Zakończyłam swoją misję sukcesem (...) W ogóle nie chciało mi się płakać po ostatnim koncercie. Patrzyłam z boku i czułam, że jesteśmy z ludźmi, z którymi tworzyłam tę trasę, na całkiem innym etapie. Oni dopiero zaczynają to, przez co ja przechodziłam przez kilkanaście ostatnich lat. Zakończyłam swoją przygodę z estradą nie na fochu, nie na poczuciu żalu, niesprawiedliwego krytykowania czy niedocenienia, tylko ogromnego szczęścia, nawet jeśli miałoby się to wiązać z niedosytem - powiedziała nam Doda.

Piosenkarka zdradziła nam, że dostawała wiele propozycji, by dalej koncertowała z ostatnim materiałem.

Ludzie i agencje koncertowe się łapały za głowy, gdy kończyłam tę trasę. Gdybym ujawniła maile, jak ludzie mnie przekupują, żebym ja grała dalej trasy... I do tego proponują mi stawki trzy razy większe niż te, które miałam kilka lat temu, gdy jeszcze koncertowałam. To są takie stawki, że się śmieję, że niedługo kredyty by musieli na nie brać. A to wszystko, żebym monetyzowała dalej "Aquarię", bo widzą w tym biznes. To jest kura znosząca złote jaja, która ściąga kilka razy w ciągu miesiąca hale, zapełnione 15-tysięcznym tłumem. Gdybyśmy ruszyli w trasę "Aquaria tour", w każdym mieście byłby full - ale za jaką cenę? Tracenia jakości? Mniejszej ekipy? Mniejszej ilości efektów? Tylko po to, żeby zarobić na tym? Nigdy w życiu - dodała Doda.

A który moment "Aquarii" jest jej ulubionym? Dlaczego ważne dla Dody było, by podczas koncertu oddać hołd drag queens? I dlaczego zdecydowała się wypuścić swoje perfumy? Na te pytania odpowiedzi również znajdziecie w naszym materiale wideo powyżej.

Zobaczcie też nasz najnowszy wywiad z gwiazdą ze studia Wirtualnej Polski. Gościem ostatniego odcinka był Marcin Prokop. Prezenter opowiedział nam m.in. o pracy nad nowym sezonem programu "Niezwykłe Stany Prokopa", nowej edycji "Mam talent!", w której debiutuje w roli jurora oraz za co najbardziej ceni Dorotę Wellman.

Jakie ma marzenia i pasje? Dlaczego chce wyruszyć w wyprawę na Antarktydę? I czy obserwuje sejmowe poczynania swojego serdecznego kolegi Szymona Hołowni? Na te pytania odpowiedzi również znajdziecie w naszym wywiadzie, który można obejrzeć poniżej:

Zobacz także: Marcin Prokop: Szymon Hołownia wprowadził nową jakość, jeśli chodzi o kulturę wypowiedzi w Sejmie

Filip Borowiak, dziennikarz o2.pl

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić